Jak relacjonował w czwartek reporter TVN24 Maciej Stasiński, w Schronisku w Dolinie Pięciu Stawów, które w ostatnich dniach zostało odcięte od świata po intensywnych opadach śniegu, znajduje się 12 osób, w tym pięciu turystów.
- Wszyscy czekają na okno pogodowe, ale jego na razie w Tatrach nie widać - dodał.
Reporter rozmawiał rano z pracowniczką schroniska, która przekazała, że wszyscy przebywający w środku czują się bezpiecznie.
Sytuacjach w Tatrach
Sytuacja w górach jest niebezpieczna. To już kolejny dzień, kiedy szlaki pozostają zamknięte dla turystów. Powodem są bardzo trudne warunki: wysoki - czwarty stopień zagrożenia lawinowego oraz łamiące się pod ciężarem śniegu drzewa - poinformował Tatrzański Park Narodowy (TPN).
- Szlaki Tatrzańskiego Parku Narodowego w czwartek nadal pozostają zamknięte do odwołania. Powodem są bardzo trudne warunki w terenie - łamiące się pod ciężarem mokrego śniegu drzewa oraz utrzymujący się wysoki, czwarty stopień zagrożenia lawinowego. Na drzewach zalega okiść, śnieg jest ciężki i mokry, a opady wciąż trwają. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez pracowników TPN - powiedziała Magdalena Zwijacz-Kozica z działu udostępniania TPN.
Zakaz wstępu obowiązuje na wszystkich szlakach turystycznych, również w dolinach.
Lawinowa "czwórka" w Tatrach
Czwarty stopień zagrożenia lawinowego oznacza duże prawdopodobieństwo samoczynnego schodzenia licznych lawin, w tym dużych i bardzo dużych. Pokrywa śnieżna jest słabo związana z podłożem, a poruszanie się w terenie górskim jest skrajnie niebezpieczne.
Na Kasprowym Wierchu pokrywa śnieżna osiągnęła 185 cm, w Dolinie Pięciu Stawów Polskich - 196 cm, a w samym Zakopanem jest 43 cm śniegu.
Służby apelują o bezwzględne respektowanie zakazu wejścia na teren parku oraz rezygnację z wszelkiej aktywności turystycznej w górach. Sytuacja jest dynamiczna i uzależniona od dalszego przebiegu pogody. Tatrzańskie szlaki są zamknięte od wtorku. Niewykluczone, że szlaki zostaną otwarte na okres świąt.