Ograniczenia w Schengen? Tylko czasowe i podejmowane wspólnie

 
Wśród ministrów obradujących w Sopocie jest zgoda co do zachowania i ochrony strefy SchengenTVN24

Ewentualne decyzje o ograniczeniach w strefie Schengen będą czasowe i podejmowane przez wszystkie kraje Unii Europejskiej - ustalono podczas nieformalnego spotkania ministrów spraw wewnętrznych i sprawiedliwości UE, które odbyło się w poniedziałek w Sopocie.

Tematem ośmiogodzinnych obrad w ramach polskiej prezydencji była strefa Schengen, prace nad wspólnym europejskim systemem azylowym, tzw. inteligentne granice oraz walka z narkotykami syntetycznymi.

Było to dla mnie zaskoczeniem - przyznam szczerze - że wszyscy jednym głosem powiedzieli, że granica zewnętrzna, to że mamy prawo poruszać się w dowolny sposób między wszystkimi państwami członkowskimi należącymi do strefy Schengen, jest to przywilej i wartość przez wszystkich bardzo wysoko ceniona Jerzy Miller

- Było to dla mnie zaskoczeniem - przyznam szczerze - że wszyscy jednym głosem powiedzieli, że granica zewnętrzna, to że mamy prawo poruszać się w dowolny sposób między wszystkimi państwami członkowskimi należącymi do strefy Schengen, jest to przywilej i wartość przez wszystkich bardzo wysoko ceniona - powiedział po obradach minister spraw wewnętrznych i administracji Jerzy Miller.

Dodał, że ministrowie spraw wewnętrznych UE byli zgodni, że należy rozważać, na wszelki wypadek, przy "jakimś potężnym kryzysie w Europie jako ostatnią deskę ratunku zawieszenie którejś z granic zewnętrznych" UE. Zaznaczył jednocześnie, że wymagałoby to decyzji wszystkich państw członkowskich i musiałoby być ograniczone czasowo.

- Wszyscy byli zgodni, że niektóre kraje, jak np. Malta i Cypr (...) - o małej powierzchni i małych zasobach ludzkich, i niewielkim potencjale ekonomicznym - nie są w stanie samodzielnie pokonać wyzwań zewnętrznych związanych z Schengen - dodał Miller.

Dwie kategorie podróżujących

Unijna komisarz ds. wewnętrznych Cecilia Malmstroem potwierdziła, że na posiedzeniu rady była "zgoda co do zachowania i ochrony strefy Schengen". - Nas interesuje to, żeby dla osoby pożądanej w Unii Europejskiej granica była możliwie przyjazna, aby ją wyposażyć w takie dokumenty i narzędzia, aby tę granicę przekraczała szybko i bezkonfliktowo. Mamy też drugą kategorię przybywających z krajów trzecich, którzy nadużywają gościnności krajów Unii Europejskiej, dostają wizę np. na trzy miesiące, a po trzech latach są nadal na terenie któregoś z państw członkowskich - powiedział Miller, odnosząc się do kolejnego tematu sopockich rozmów, tzw. inteligentnych granic.

Komisarz UE ds. sprawiedliwości Viviane Reding, odnosząc się do narkotyków syntetycznych przyznała, że w sprawie zwalczania ich produkcji i dystrybucji prawo unijne jest za słabe i należy je poprawić.

Nas interesuje to, żeby dla osoby pożądanej w Unii Europejskiej granica była możliwie przyjazna, aby ją wyposażyć w takie dokumenty i narzędzia, aby tę granicę przekraczała szybko i bezkonfliktowo. Mamy też drugą kategorię przybywających z krajów trzecich, którzy nadużywają gościnności krajów Unii Europejskiej, dostają wizę np. na trzy miesiące, a po trzech latach są nadal na terenie któregoś z państw członkowskich Jerzy Miller

Pomysły znakomite co do treści, ale...

Francuski minister ds. europejskich Jean Leonetti powiedział natomiast, że Francja, tak samo jak Wielka Brytania i Niemcy, sprzeciwia się odejściu od obowiązującej zasady, by to kraje, w których znaleźli się uchodźcy zaraz po przybyciu do UE, rozpatrywały ich wnioski o azyl. To zasada obowiązująca w ramach tzw. systemu Dublin II.

- Polska przedstawiła propozycje znakomite co do treści, ale co do formy, to wydaje się, że chce oddzielić Dublin II od reszty pakietu azylowego. Jesteśmy przeciwni pomysłowi, by nie rozpatrywać pakietu jako całości, ponieważ nie odpowiadałoby to wyzwaniom, jakie się wiążą z napływem migrantów. Zniesienie systemu Dublin II oznaczałoby, że z pierwszych krajów przyjmujących zdejmuje się część odpowiedzialności - powiedział Leonetti, cytowany przez AFP.

Chodzi głównie o południowe kraje UE, takie jak Grecja i Malta, które z racji swego położenia geograficznego borykają się z napływem licznych migrantów z Afryki Północnej. Tymczasem większość z nich nie chce zostać w tym krajach, ale przedostać się dalej na bogatszą Północ.

W razie wyższej konieczności

Unijna komisarz ds. wewnętrznych Cecilia Malmstroem opowiada się za wprowadzeniem mechanizmu zawieszającego, który w razie wyższej konieczności zobowiązywałby państwa do rozpatrywania wniosków azylantów tam, gdzie się znajdują, jeśli kraje, przez które dostali się do UE, nie mogą ich rozpatrzyć (np. z powodu nawału wniosków).

Także polska prezydencja popiera pomysł, by w razie masowego napływu migrantów zawieszać system Dublin II. Było to jednym z głównych tematów spotkania w Sopocie w poniedziałek.

Obecnie 90 proc. wniosków o azyl w UE jest składanych w 10 krajach, a trzy główne kraje przeznaczenia azylantów to Francja, Wielka Brytania i Niemcy.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24