|

Mit nowego złota. "Nie jest to rewolucja"

Cena bitcoina spada od października
Cena bitcoina spada od października
Źródło: Petr Svancara/CTK/PAP
Bitcoin jest najtańszy od roku, a styczeń był czwartym miesiącem z rzędu spadku notowań najpopularniejszej z kryptowalut. Wcześniej uważany za nowe, cyfrowe złoto, traci na wartości w czasie, gdy inne aktywa zyskują. - Dwaj nobliści z ekonomii uważają, że bitcoin i inne kryptowaluty są warte zero. Też jestem po tej stronie - komentuje Piotr Kuczyński, analityk rynków finansowych z Domu Inwestycyjnego Xelion.Artykuł dostępny w subskrypcji

Od osiągnięcia rekordu na początku października - 125 tys. dolarów za bitcoina - kurs najważniejszej kryptowaluty spada. W środę rano za jeden token trzeba było zapłacić 76 tys. dolarów. To oznacza spadek o 13 proc. tylko w tym roku.

"Financial Times" zwraca uwagę, że zwolennicy kryptowalut od dawna określali bitcoina mianem "cyfrowego złota", wirtualnego odpowiednika tego szlachetnego metalu, i przekonywali, że kryptowaluta stanowi bezpieczną przystań w czasach kryzysu. Teraz - jak wskazał dziennik - jego reputacja legła w gruzach.

Narracja w sprawie bitcoina "wyparowała"

Koncepcja bitcoina jako cyfrowego złota w znaczeniu aktywa utrzymującego wartość - z potencjałem do wzrostów - opierała się na kilku podobieństwach. Po pierwsze ograniczona ilość - zarówno złota do wydobycia, jak i bitcoinów (maksymalnie 21 milionów tokenów). Wiązało się z tym założenie odporności na spadek wartości walut w przypadku obu klas aktywów. Wskazywano także na trwałość, niezniszczalność złota i bitcoina. W przypadku tego drugiego - ze względu na cyfrową postać - chodzi o rozproszone, niezależne rejestry dokumentujące jego posiadanie i transakcje.

Problemem była duża zmienność notowań. Co prawda, jak zauważył Daniel Kostecki, główny analityk rynków finansowych w firmie CMC Markets, pod tym względem złoto wyprzedziło w ostatnim czasie kryptowalutę, jednak na przestrzeni lat to bitcoin był traktowany jako bardziej ryzykowny.

Jednocześnie obecny trend spadkowy pogłębia wątpliwości w sprawie lokowania środków w kryptoaktywa na dłuższy okres.

Zobacz także: