Burza Leonardo. Zalana Portugalia, ewakuacje tysięcy osób w Hiszpanii

Burza Leonardo w Portugalii
W Reguengo do Alviela w Portugalii poziom wód jest niebezpiecznie wysoki
Źródło: ENEX
Burza Leonardo nawiedziła Portugalię. Przyniosła ze sobą obfite opady śniegu i deszczu, które doprowadziły do podtopień. Z powodu zagrożenia w Hiszpanii ewakuowano ponad trzy tysiące osób.

W środę nad Polską przechodzą fronty atmosferyczne związane z niżem Leonardo, niosące ze sobą opady śniegu i marznącego deszczu. Ten sam układ baryczny daje się we znaki mieszkańcom Półwyspu Iberyjskiego.

W środę w całej Portugalii obowiązują ostrzeżenia meteorologiczne przed opadami śniegu i deszczu, a w strefie brzegowej - także przed wysokimi falami. Lokalnie w ciągu doby może spaść nawet 250 litrów wody na metr kwadratowy.

Stan wody w rzekach rośnie

Burza, która nadciągnęła nad Portugalię we wtorek, doprowadziła do licznych powodzi. Służby ratunkowe interweniowały ponad 900 razy. W środę rano, jak przekazała obrona cywilna, w kraju nieprzejezdnych z powodu zalegającej wody było kilkaset dróg. Zalane zostały również linie kolejowe w centralnej i północnej Portugalii.

We wtorek wieczorem obrona cywilna ogłosiła najwyższy poziom gotowości w związku z wystąpieniem z brzegów rzek. Według służb ratowniczych kilkaset osób zostało odciętych od świata przez zalane drogi. Wśród odizolowanych od reszty kraju wsi znalazła się Reguengo de Alviela w centrum Portugalii.

- To jak więzienie. Nikt nie może wjechać ani wyjechać - skarżył się w rozmowie z portalem SIC Noticias jeden z mieszkańców miejscowości.

Klatka kluczowa-206686
W Reguengo Do Alviela w Portugalii poziom wód jest niebezpiecznie wysoki
Źródło: ENEX

Bardzo poważna sytuacja występuje w aglomeracji Lizbony. W kilku miejscach doszło do wystąpienia z brzegu rzeki Tag. W związku z licznymi podtopieniami na ulicach miasta metro uruchomiło miejsca noclegowe dla osób w kryzysie bezdomności na terenie trzech stacji.

Burza Leonardo nadciągnęła zaledwie kilka dni po niżu Kristin. W efekcie tego ostatniego zginęło co najmniej 11 osób, a ponad 600 zostało rannych, zniszczona została również infrastruktura energetyczna. W środę rano w Portugalii bez dostępu do energii elektrycznej wciąż pozostawały 93 tysiące odbiorców.

Leje silniej, niż prognozowano. Burza w Hiszpanii

Intensywne opady nawiedziły także Hiszpanię. Według prognoz miejscami w 12 godzin miało spaść nawet 150 l/mkw. deszczu, ale już dane ze środowego poranka pokazały, że wartość ta została przekroczona. W miejscowości Grazalema do 6 rano odnotowano 164,6 l/mkw.

Krajowa agencja meteorologiczna (AEMET) wydała najwyższy stopień ostrzeżeń pogodowych dla rejonów Kadyksu i Rondy, pasm górskich Sierra de Grazalema i Ronda oraz obszaru Cieśniny Gibraltarskiej. Agencja ostrzega przed nadzwyczajnym niebezpieczeństwem i możliwymi powodziami spowodowanymi przez burzę Leonardo. Jak podkreślili przedstawiciele AEMET, cytowani przez agencję informacyjną AFP, "opady deszczu będą wyjątkowo intensywne", co zwiększy ryzyko "możliwych osuwisk i gwałtownych powodzi".

W ramach środków ostrożności w południowej Hiszpanii, w regionie Andaluzji, ewakuowano ponad trzy tysiące osób. Szef wspólnoty autonomicznej Andaluzji Juan Manuel Moreno zaapelował we wtorek do mieszkańców o wyjątkową ostrożność i zdrowy rozsądek. Władze odradzają podróżowanie i opuszczanie domów na obszarach, które potencjalnie mogą zostać dotknięte skutkami orkanu. Jak podkreśliła AFP, do regionu zostanie wysłany personel wojskowy specjalnej jednostki ratowniczej (UME). Dodatkowo zamknięte pozostaną szkoły, z wyjątkiem prowincji Almeria.

W nocy ulice Grazalemy, Kadyksu i innych miejscowości wypełniły się wodą. W odpowiedzi na trudne warunki pogodowe Czerwony Krzyż uruchomił w regionie sieć zasobów kryzysowych, aby zagwarantować opiekę osobom, które musiały zostać ewakuowane ze swoich domów. W pięciu placówkach ratunkowych przygotowano blisko 200 łóżek.

Czytaj także: