Świat

Nobliści: Broń jądrową trzeba zlikwidować

Świat

U.S.Army/wikipedia.orgDalajlama jest jednym z uczestników szczytu w Hiroszimie

- Wyeliminowanie broni nuklearnej jest konieczne - powiedział duchowy przywódca Tybetańczyków Dalajlama XIV na rozpoczęciu Światowego Szczytu Laureatów Pokojowej Nagrody Nobla pod hasłem "Dziedzictwo Hiroszimy - świat bez broni nuklearnej".

W corocznym spotkaniu, które po raz pierwszy odbywa się poza Europą, bierze udział także m.in. były prezydent RPA Frederik Willem De Klerk, były dyrektor generalny Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (IAEA) Muhammad El-Baradei, a także irańska prawniczka Szirin Ebadi oraz Jody Williams z USA, która uczestniczyła w założeniu Międzynarodowej Kampanii na Rzecz Zakazu Min Przeciwpiechotnych (ICBL). Wszyscy oni są noblistami.

Papierowe origami i hołd ofiarom

Spotkanie potrwa do niedzieli. W tym dniu uczestnicy złożą hołd tysiącom ofiar amerykańskich ataków atomowych na Hiroszimę i Nagasaki z końca drugiej wojny światowej oraz przyjmą rezolucję przeciw broni nuklearnej.

Podczas inauguracji spotkania dzieci z lokalnej szkoły wręczyły noblistom papierowe origami w kształcie żurawia, symbolizującego w Japonii pokój. Następnie uczestnicy usłyszeli m.in. opowieść Akihiro Takahashi, który w momencie ataku na Hiroszimę był małym chłopcem.

Wielcy nieobecni

W Hiroszimie nie pojawił się Liu Xiaobo - tegoroczny laureat Pokojowej Nagrody Nobla "za długą walkę bez przemocy na rzecz podstawowych praw w Chinach". Obecnie odbywa on zasądzoną mu w 2009 roku karę 11 lat więzienia za zredagowanie manifestu, w którym domagał się przeprowadzenia w kraju reform demokratycznych. W imieniu Liu na szczyt przybył chiński działacz Wuer Kaixi.

Prezydent USA Barack Obama (także laureat pokojowego Nobla) nie przyjął zaproszenia na szczyt, wystosowanego przez pięciu laureatów Pokojowej Nagrody Nobla. Obamie zaproponowano nawet wygłoszenie przemówienia, otwierającego spotkanie. Jak wyjaśnia AFP, USA nigdy nie przeprosiły ofiar bombardowań w Hiroszimie i Nagasaki. Pojawienie się Obamy w jednym z tych miast, w którym dotychczas wizyty nie złożył żaden amerykański urzędujący prezydent, wzbudziłoby ożywione debaty w USA, głównie wśród kombatantów.

Nieobecny będzie również były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow, który nie mógł przybyć na szczyt z powodów zdrowotnych.

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: U.S.Army/wikipedia.org