Prezydent Nikaragui Daniel Ortega oświadczył, że nie dopuści do przejęcia władzy w kraju przez ugrupowania wspierane, jego zdaniem, przez Waszyngton.
- Niech o tym zapomną! Nie będzie już tu wyborów, w których oni [opozycyjne partie polityczne - red.] mogliby próbować przejąć rząd i władzę - powiedział prezydent w niedzielę podczas obchodów 47. rocznicy rewolucji sandinistowskiej.
To właśnie w jej wyniku, przy udziale Ortegi, obalona została wspierana przez Stany Zjednoczone dyktatura Anastasia Somozy Debaylego.
Reakcja Departamentu Stanu USA
Zdaniem sekretarza stanu USA Marco Rubio deklaracja Ortegi, że "pod rządami jego rodzinnej dyktatury Nikaragua nigdy więcej nie przeprowadzi wyborów, ukazuje ich prawdziwie autorytarną naturę". Jak dodał szef amerykańskiej dyplomacji, naród Nikaragui ma prawo wybierać swoich przywódców w demokratycznych wyborach.
"Daniel Ortega i Rosario Murillo (żona przywódcy) porzucili nawet pozory (sprawowania władzy) za zgodą społeczeństwa" - głosi oświadczenie wydane przez Departament Stanu USA.
Stany Zjednoczone wezwały społeczność międzynarodową "do połączenia sił, aby pokazać dyktaturze Murillo-Ortega, że nie może ona oczekiwać utrzymania dotychczasowych relacji z innymi państwami, jednocześnie niwecząc podstawowe zasady demokracji na naszej półkuli".
Administracja prezydenta Donalda Trumpa określiła rząd Nikaragui mianem dyktatury i nałożyła dotychczas sankcje na ponad 2350 nikaraguańskich urzędników oraz członków ich rodzin.
"Tyrański projekt". Droga Daniela Ortegi do władzy absolutnej
Jak zauważył hiszpański dziennik "El Pais", deklaracja Ortegi w praktyce nie zmienia obecnej sytuacji w kraju, stanowi jednak istotny przełom pod względem retorycznym i politycznym. Przywódca rządzi Nikaraguą nieprzerwanie od 2007 roku. Wcześniej sprawował tę funkcję także w latach 80. - przypomina Reuters.
W 2025 roku Ortega umocnił swoją pozycję dzięki serii zmian konstytucyjnych. Przewidywały one między innymi mianowanie jego żony Rosario Murillo na stanowisko "współprezydentki" oraz wydłużenie kadencji prezydenckiej z pięciu do sześciu lat.
Jak podkreśliła agencja Reuters, Ortega i Murillo sprawują obecnie kontrolę nad praktycznie wszystkimi kluczowymi instytucjami państwa, w tym nad siłami zbrojnymi i wymiarem sprawiedliwości. Zmiany w konstytucji ustanowiły również system monopartyjny.
Czołowy nikaraguański opozycjonista Felix Maradiaga - więziony w latach 2021-2023, a następnie pozbawiony obywatelstwa i zmuszony do emigracji do USA - ocenił, że działania Ortegi nie są oznaką siły, lecz "wyznaniem strachu". - Ortega publicznie przyznał, co od dawna było jego prawdziwym zamiarem: sprawić, by jego tyrański projekt nie został poddany żadnej demokratycznej kontroli - powiedział Maradiaga w rozmowie z agencją Reuters.
Rada Praw Człowieka ONZ oskarżyła rząd Ortegi i Murillo o przekształcenie Nikaragui w państwo autorytarne oraz systematyczne łamanie praw człowieka. W 2018 roku władze brutalnie stłumiły masowe antyrządowe protesty. W wyniku represji zginęło wówczas ponad 300 osób.