Jeśli Mateusz Morawiecki miał w małopolskim Miechowie dać pokaz mocy to byłemu premierowi nie wyszło, bo witała go garstka osób. W gminie Gołcza było trochę więcej zainteresowanych.
- My nie opuszczamy PiS, ale liczymy się z tym, że to PiS może nas opuścić - powiedział Ryszard Terlecki pytany o przyszłość w partii.
- Jeżeli ktokolwiek chce wychodzić z partii Prawo i Sprawiedliwość niech wyjdzie teraz natychmiast i nie robi bałaganu, bo to jest żenujące - powiedział kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Mateusz Morawiecki zapewnia, że "nie robi żadnego bałaganu". - Staram się ze wszystkimi, jak najlepiej potrafię, współpracować - dodał.
Starcie pomiędzy Czarnkiem i Morawieckim to tylko część sporu, bo byłemu premierowi już nie chodzi tylko o zmianę kandydata na premiera, co wyraził w orędziu wygłoszonym w formie, jakby znowu był premierem.
- Tej pracy nie zatrzyma żadna intryga. Nie zatrzymają jej ludzie, którzy zamiast wielkiej partii, zdolnej wygrywać wybory, chcieliby mieć partię ciasną, ale własną - powiedział Morawiecki.
Obajtek rezygnuje ze stowarzyszenia Morawieckiego
To jasny sygnał pęknięcia i wyzwania rzuconego Jarosławowi Kaczyńskiemu, bo to on zawsze powtarzał, że najważniejsza jest dla niego partia, a nie urzędy, a partia może być ciasna, ale ważne, że własna.
- Kaczyński coraz bardziej będzie zamykał się w ciasnym i ciemnym pokoiku z Suskim i Sasinem - ocenił europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz.
Z Jarosławem Kaczyńskim na pewno zostaje Daniel Obajtek. Po spotkaniu z liderem PiS nie chciał mówić dziennikarzom o jego efektach.
Z wielką chęcią o wynikach rozmowy opowiedział za to rzecznik PiS-u Rafał Bochenek, który przekazał, że Obajtek złożył oświadczenie o przynależności do partii. - Powiedział, że uporządkuje swoją sytuację i nie będzie członkiem stowarzyszenia - poinformował.
Mateusz Morawiecki już wie, że w tej wojnie domowej w PiS-ie Jarosław Kaczyński posunie się do użycia Dariusza Mateckiego. Polityk - prezentując podkręcony i zniekształcony przekaz - krytykował Morawieckiego w zbliżonej do PiS telewizji.
Spór Płażyńskiego z Horałą
Kolejnym pojedynkiem na haki w PiS-ie jest starcie Kacpra Płażyńskiego z Marcinem Horałą. - Kacper, apeluję, żebyś tego nie czynił, abyś dalej nie huśtał łodzią, w której sam jesteś, bo na koniec wszyscy z niej wypadną - ostrzegał Horała.
Chodzi o to, że Marcin Horała oskarżył Kacpra Płażyńskiego o stworzenie raportu oczerniającego Karola Nawrockiego - on temu zaprzecza i wystosował przedsądowe wezwanie do przeprosił z żądaniem pieniędzy na fundację swojej żony.
To za dużo już nawet dla medialnych przybudówek PiS-u, aż tak wyraźnie zagubionych bez jednego partyjnego przekazu.
- Dla nich władza wewnętrzna jest ważniejsza niż to, co będzie w przyszłym roku - stwierdził europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński. - Dla nas to bardzo dobrze, ale to pokazuje ich prawdziwe intencje, po co oni są w polityce - dodał.
Jeśli w rozmowy z buntownikami - nawet mniej znaczącymi w partii - zaangażował się sam Jarosław Kaczyński to znak, że tego możliwego rozłamu boi się najbardziej ze wszystkich dotychczasowych.