Znaleźli ciało na plaży. Policja: to Polak, który wypadł z promu

morze, wybrzeże, krajobraz shutterstock_2311167111
Z promu pasażerskiego wypadł człowiek. Prom z opóźnieniem wpłynął do portu w Świnoujściu
Źródło wideo: iswonoujscie.pl
Źródło zdj. gł.: Animaflora PicsStock/Shutterstock
Ciało znalezione na plaży na wyspie Uznam po niemieckiej stronie granicy to Polak, który wypadł z promu pasażerskiego w grudniu ubiegłego roku - informuje miejscowa policja.

Osoby spacerujące po plaży w Stubbenfelde w środkowej części wyspy 8 maja tego roku zgłosiły policji oraz straży pożarnej znalezienie ludzkich zwłok. Teraz, po dwóch miesiącach, policja poinformowała, że to ciało 94-letniego Polaka, który wypadł z promu pod koniec ubiegłego roku - przekazał dziennik "Ostsee-Zeitung" w poniedziałek. Według policji w Anklam mężczyzna był uznawany za zaginionego od 28 grudnia 2025 roku.

Pasażer wpadł do wody

28 grudnia 2025 roku z promu pasażerskiego Skania w pobliżu niemieckiego portu Sassnitz, około 30 km od wyspy Rugia, wypadł człowiek - informowało między innymi Radio Szczecin. Statek płynął ze szwedzkiego Ystad do Świnoujścia. W akcji poszukiwawczej brały udział służby z Polski, Danii, Szwecji i Niemiec.

- Akcja była koordynowana przez stronę niemiecką. My wysłaliśmy z Darłowa śmigłowiec. Nie doleciał jednak na miejsce, bo otrzymaliśmy informację, że akcja poszukiwawcza już się zakończyła - mówił w rozmowie z portalem tvn24.pl Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa w Gdyni. Dodał, że tego dnia na morzu panowały niekorzystne warunki do żeglugi. - Pogoda była posztormowa - zaznaczał. O trudnych warunkach informował również armator Unity Line.

Akcja poszukiwawcza rozpoczęła się po godzinie 16.00 i została wstrzymana o godzinie 18.21 - informował przedstawiciel armatora w rozmowie z reporterem TVN24. Armator jeszcze w grudniu 2025 roku zaznaczył, że o zdarzeniu powiadomił świadek, który zaalarmował, że jeden z pasażerów znalazł się w wodzie. "Był to pasażer narodowości polskiej" - podano w komunikacie.

Źródło: Ostsee-Zeitung, Die Welt, tvn24.pl
Czytaj także: