- Ujęty przez wojska USA wenezuelski dyktator Nicolas Maduro i jego żona Cilia Flores zostali w sobotę wieczorem schwytani, a następnie przetransportowani do aresztu na Brooklynie w Nowym Jorku.
- Maduro prawdopodobnie w poniedziałek stanie przed sądem i formalnie usłyszy zarzuty.
- Na nim, jego żonie oraz trzech innych osobach z ich otoczenia, które pozostają na wolności ciążą cztery zarzuty, w tym uczestnictwa w zmowie narkoterroryzmu.
- BBC opisała kulisy amerykańskiej operacji o kryptonimie "Absolute Resolve", która skupiła się na dostaniu się do "fortecy" w sercu stolicy Wenezueli.
BBC, opisując przygotowania do ujęcia polityka podczas operacji wojskowej USA, podała w niedzielę, powołując się na źródła w wojsku USA, że grupa amerykańskich szpiegów, w tym źródło w rządzie Wenezueli, od miesięcy obserwowała, gdzie przywódca tego kraju Nicolas Maduro śpi, co je, w co się ubiera, a monitoringiem objęto nawet jego zwierzęta.
Portal brytyjskiego nadawcy przekazał, że przygotowania do operacji o kryptonimie "Absolute Resolve" sfinalizowano na początku grudnia po miesiącach skrupulatnego planowania. W ramach przygotowań amerykańscy wojskowi stworzyli między innymi dokładną, pełnowymiarową replikę kryjówki Maduro w Caracas, aby przećwiczyć drogi wejścia.
Po przygotowaniu planu "interwencji niespotykanej od czasów zimnej wojny" Amerykanie musieli jedynie czekać na optymalne warunki do jego realizacji - zaznaczyła BBC. Pod koniec grudnia prezydent Donald Trump wydał zgodę na przeprowadzenie misji, ale postanowiono czekać na lepsze warunki pogodowe, w tym mniejsze zachmurzenie.
Ostatecznie rozkaz Trumpa nadszedł w piątek krótko przed północą w Caracas, co umożliwiło wojsku działanie pod osłoną ciemności.
2 godziny i 20 minut
Rozpoczęła się trwająca 2 godziny i 20 minut misja powietrzno-lądowo-morska. Trump śledził jej przebieg na żywo w swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie, gdzie towarzyszyli mu dyrektor CIA John Ratcliffe i sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Według BBC Rubio zaczął informować parlamentarzystów o podjętych działaniach dopiero w trakcie operacji.
USA rozmieściły ponad 150 samolotów, w tym bombowce, myśliwce i samoloty rozpoznawcze. Żołnierze USA zostali ostrzelani, a jeden z ich śmigłowców został trafiony, ale nadal mógł latać.
Krótko po rozpoczęciu nalotów o godzinie 2.01 w sobotę czasu lokalnego żołnierze dotarli do bazy wojskowej, na terenie której ukrywał się Maduro. Trump opisał ją później jako "fortecę" w sercu Caracas. "Byli w gotowości, czekali na nas. Wiedzieli, że nadchodzimy" - powiedział.
Maduro próbował uciec do kryjówki na terenie bazy. "Próbował dostać się w bezpieczne miejsce, które nie było tak bezpieczne, ponieważ wysadzilibyśmy drzwi w powietrze w jakieś 47 sekund" - zacytowało Trumpa BBC. "Dotarł do drzwi, ale nie zdążył ich zamknąć" - dodał.
O godzinie 4.20 czasu lokalnego śmigłowce z Maduro i jego żoną Cilią Flores na pokładzie opuściły terytorium Wenezueli. Niemal dokładnie godzinę później Trump ogłosił wiadomość o schwytaniu wenezuelskiego przywódcy. "Maduro i jego żona wkrótce staną przed obliczem amerykańskiej sprawiedliwości" - zapowiedział.
Według telewizji NBC Maduro prawdopodobnie w poniedziałek stanie przed sądem i formalnie usłyszy zarzuty. Dyktator będzie trzecim przywódcą obcego państwa, który odpowie przed amerykańskim sądem za przemyt narkotyków.
Na Maduro i jego żonie - oraz trzem innym osobom z ich otoczenia, które pozostały na wolności - ciążą cztery zarzuty, w tym uczestnictwa w zmowie narkoterroryzmu.
Były przywódca oskarżony jest o wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA, w tym w ramach współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua. Jeśli Maduro zostanie uznany za winnego, grozi mu kara od 30 lat więzienia do dożywocia.
Autorka/Autor: akw
Źródło: BBC, PAP
Źródło zdjęcia głównego: The White House/X, TVN24