Ceremonia zaprzysiężenia odbyła się w piątek po południu czasu lokalnego w Katmandu. Kierowana przez Shaha Narodowa Partia Niezależna odniosła zdecydowane zwycięstwo w marcowych wyborach, zorganizowanych po krwawych jesiennych protestach młodzieży, które obaliły poprzedni gabinet.
Wybór momentu zaprzysiężenia nie był przypadkowy - uroczystość rozpoczęła się punktualnie o godz. 12.34 czasu lokalnego (godz. 8.49 w Polsce), co według nepalskich astrologów stanowiło pomyślny układ numerologiczny "1-2-3-4", mający zapewnić nowemu rządowi sukces i harmonię.
Jak raper został premierem
Balendra Shah, inżynier budownictwa i raper, noszący pseudonim sceniczny Balen, stał się twarzą pokolenia Z, sprzeciwiającego się korupcji elit starszego pokolenia. W drodze po władzę pokonał w bezpośrednim starciu premiera K.P. Sharmę Oliego, obalonego jesienią ubiegłego roku. Formacja Shaha, dysponująca dwiema trzecimi mandatów w izbie niższej parlamentu, zapowiada m.in. darmową edukację, opiekę zdrowotną i liberalny system gospodarczy.
Polityk zaznaczył jednak, że nie porzuci rapu, uznając go za kluczowy "środek wyrazu". Dzień przed zaprzysiężeniem wydał nowy singiel z optymistycznym tekstem o przyszłości swojej ojczyzny. "Zjednoczeni Nepalczycy, tym razem tworzymy historię" - rapuje w nowym utworze. W ciągu kilku godzin odtworzono go ponad dwa miliony razy - podaje BBC.
Wcześniej Shah uzyskał ogromną popularność jako niezależny burmistrz stołecznego Katmandu. - Jeśli polityk karmi się jednocześnie literaturą czy muzyką, jego zaangażowanie opiera się na emocjach. Polityk musi mieć taką wrażliwość - wyjaśniał w jednym z wywiadów swoje nieszablonowe podejście do polityki.
Objęcie władzy przez najmłodszego przywódcę w historii w państwie położonym między Indiami a Chinami spotkało się z szybką reakcją Pekinu. Rzecznik chińskiego MSZ Lin Jian pogratulował nowemu premierowi, deklarując wsparcie dla Nepalu na rzecz "ochrony jego niepodległości, suwerenności i integralności terytorialnej".
Redagował AM
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/NARENDRA SHRESTHA