Stoltenberg zaznaczył, że próg "nie może zostać obniżony". - Warunki, w których NATO mogłoby rozważać użycie broni atomowej, są skrajnie nieprawdopodobne - zastrzegł sekretarz generalny Sojuszu i zaapelował, by zrobić wszystko co tylko możliwe, by sytuacja nie uległa zmianie.
Sojusz bardziej odstraszający
Powodem do niepokoju jest zdaniem Stoltenberga występowanie broni jądrowej w różnych częściach kuli ziemskiej. - Widzimy, że Korea Północna rozwija broń atomową. Widzieliśmy też irański problem. Martwię się o bezpieczeństwo nuklearne. Odpady jądrowe mogą dostać się w ręce grup terrorystycznych, możliwe jest też powstanie brudnej bomby - ostrzegł.Stoltenberg podkreślił, że NATO stawia obecnie na odstraszanie. - Tak, rozwijamy się z ubezpieczającego w kierunku sojuszu odstraszającego - wyjaśnił.Ta zmiana jest jego zdaniem ważna, aby "zasygnalizować każdemu przeciwnikowi, że atak na jednego sojusznika byłby atakiem na cały Sojusz". Zapewnił, że wzmocnienie wschodniej flanki będzie "defensywne, dostosowane do warunków i będzie całkowicie zgodne z Aktem Założycielskim NATO-Rosja". - Nie szukamy konfrontacji z Rosją, nie chcemy zimnej wojny - powiedział Stoltenberg w wywiadzie dla "Die Zeit".
Autor: mk/gry / Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: USAF