Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę, że nie nałoży ceł na osiem europejskich krajów, które miały wejść w życie 1 lutego w reakcji na postawę tych państw wobec jego roszczeń dotyczących Grenlandii. Powiadomił też, że opracowano ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła z kolei, że szczegóły porozumienia wciąż muszą być sfinalizowane przez wszystkie zaangażowane strony i dopiero po zakończeniu tych prac zostaną upublicznione.
Zmianę postawy amerykańskiego prezydenta z zadowoleniem przyjął kanclerz Niemiec Friedrich Merz. - Cieszą mnie wczorajsze słowa Donalda Trumpa, to jest właściwa droga - powiedział w czwartek, cytowany przez Reutersa.
- Jakiekolwiek groźby przejęcia europejskiego terytorium siłą byłyby nie do przyjęcia - podkreślił. - Nowe cła podkopałyby także fundamenty relacji transatlantyckich. Gdyby zostały wprowadzone, to odpowiedź Europy byłaby wspólna, spokojna, wyważona i stanowcza - ocenił.
Merz podkreślił jednocześnie, że "mimo ostatnich tygodniu pełnych frustracji i gniewu, nie możemy spisywać transatlantyckiego partnerstwa na straty".
- My, Europejczycy, my, Niemcy, wiemy, jak cenne jest zaufanie, na którym opiera się NATO - powiedział Merz. - W epoce wielkich mocarstw Stany Zjednoczone również będą polegać na tym zaufaniu. To ich i nasza decydująca przewaga konkurencyjna - mówił.
Merz o "trzech filarach europejskiej siły"
Kanclerz Niemiec ocenił, że "stary porządek światowy upada z zapierającą dech prędkością". - Nie można być wobec tego biernym - zaznaczył. - Nie musimy zaakceptować tej nowej rzeczywistości jak przeznaczenia, mamy wybór - powiedział Merz.
- Europa i myślący w ten sam sposób partnerzy muszą trzymać się razem - podkreślił. - Dania i mieszkańcy Grenlandii mogą liczyć na naszą solidarność - dodał.
Wymienił przy tym trzy filary europejskiej siły. To, jego zdaniem, bezpieczeństwo, konkurencyjność oraz jedność. - Niech inspiruje nas być może najważniejsza lekcja Oświecenia: nasz los jest w naszych rękach - zaapelował do Europejczyków.
Mercosur? "Nie ma alternatywy, jeśli chcemy wyższego wzrostu"
Friedrich Merz skomentował również środową decyzję Parlementu Europejskiego, aby umowę handlową między Unią Europejską a krajami Mercosur skierować do Trybunału Sprawiedliwości UE. - Głęboko żałuję, że Parlament Europejski wczoraj postawił nam kolejną przeszkodę - powiedział Merz. Ocenił jednak, że "nie zatrzyma nas to".
- Umowa z Mercosurem jest uczciwa i zrównoważona. Nie ma dla niej alternatywy, jeśli chcemy wyższego wzrostu w Europie - mówił kanclerz Niemiec. Odnosząc się do przyszłego wyroku TSUE w tej sprawie, Merz ocenił, że "najprawdopodobniej porozumienie to zostanie tymczasowo wdrożone".
Autorka/Autor: mgk/ads
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER