Minister zastrzega: tyle brytyjskich gwarancji dla obywateli UE, ile unijnych dla Brytyjczyków

Rozpoczyna się debata o przyszłości obywatelii UE w Wielkiej BrytaniiShutterstock

Wielka Brytania nie powinna gwarantować obywatelom Unii Europejskiej prawa do pozostania na Wyspach po wystąpieniu Zjednoczonego Królestwa z UE, jeśli nie otrzyma podobnych zapewnień z innych państw członkowskich - podkreślił w poniedziałek minister ds. imigracji James Brokenshire.

Status obywateli UE żyjących w Zjednoczonym Królestwie i Brytyjczyków mieszkających na terenie pozostałych 27 państw członkowskich stał się punktem zapalnym dyskusji po tym, jak pod koniec czerwca Brytyjczycy zdecydowali się na opuszczenie Unii.

23 czerwca blisko 52 proc. Obywateli Wielkiej Brytanii opowiedziało się za wyjściem kraju z UE. - Pojawiły się sugestie, że rząd powinien teraz w pełni zagwarantować obywatelom UE mieszkającym w Wielkiej Brytanii prawo do pozostania. Byłoby to nierozsądne bez zapewnienia ze strony europejskich rządów na zasadzie wzajemności praw brytyjskich obywateli mieszkających w ich krajach - stwierdził w poniedziałek minister ds. imigracji James Brokenshire. - Taki krok mógłby w niezamierzony sposób spowodować dodatkową migrację z UE do Wielkiej Brytanii. Chciałbym jednocześnie podkreślić, że obywatele UE są wciąż u nas mile widziani - dodał członek rządu Davida Camerona. Przy okazji Brokenshire potępił "przestępstwa nienawiści", jakich celem stali się w ostatnich dniach obywatele innych krajów UE żyjący w Wielkiej Brytanii.

Rzeczniczka Camerona: decyzja w rękach przyszłego premiera

Wcześniej w poniedziałek rzeczniczka premier Davida Camerona powiedziała, że rząd podjął działania, aby zapewnić obywateli UE w Wielkiej Brytanii, że nie będzie żadnych gwałtownych zmian ich sytuacji po referendum. Dodała, że przyszły status obywateli Unii w Wielkiej Brytanii zostanie wypracowany w toku negocjacji o Brexicie i decyzja będzie należeć do przyszłego premiera. Jak oświadczyła rzeczniczka, problem unijnych obywateli w W. Brytanii będzie jednym z "szerokiego spektrum kwestii", które będą musiały zostać omówione". Oznajmiła także, że do przyszłego premiera będzie należała decyzja o tym, kiedy oficjalnie rozpocząć proces opuszczania UE, ale pewna rola do odegrania przypadnie także parlamentowi. - Parlament z pewnością odegra rolę w zapewnieniu, że wybraliśmy najlepszą drogę naprzód - oznajmiła.

Autor: kło//rzw / Źródło: reuters, pap

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Tagi:
Raporty: