Kryzys w Ceucie. Łukasz Wójcik pokazał, co się dzieje za jego plecami i w wodzie

Łukasz Wójcik, Ceuta
Sytuacja w Ceucie "coraz bardziej opanowana". Relacja Łukasza Wójcika
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Rośnie liczba ofiar kryzysu migracyjnego w Ceucie. Premier Hiszpanii Pedro Sanchez skrytykował przywódców Unii Europejskiej za - jego zdaniem - "samolubną" reakcję. Włochy wraz z Danią zainicjowały list podpisany przez 22 kraje, w tym Polskę. Wzywają do działań w związku z kryzysem. To, co dzieje się w hiszpańskiej eksklawie, pokazuje na bieżąco w TVN24 reporter Łukasz Wójcik, który jest na miejscu.

Kryzys w Ceucie wybuchł, gdy w czwartek i piątek około 60 tysięcy imigrantów z Maroko przekroczyło granicę hiszpańskiej eksklawy, którą na co dzień zamieszkuje około 83 tysięcy ludzi. Według rządu Hiszpanii liczba ofiar śmiertelnych wynosi obecnie 67 - wśród ofiar są zarówno ludzie, którzy utonęli, jak i ci, którzy zginęli w panice podczas próby przekroczenia bariery falochronowej.

Na miejscu jest reporter TVN24 Łukasz Wójcik, który relacjonował, że "jest zdecydowanie spokojniej". Przypomniał, że według hiszpańskiego MSW blisko 50 tysięcy migrantów wróciło już do Maroka. - Ta liczba zapewne będzie aktualizowana w związku z tym, że to przechodzenie na stronę marokańską cały czas trwa - mówił.

Rośnie liczba ofiar kryzysu w Ceucie

Wójcik relacjonował następnie, że nie zobaczymy obecnie nikogo w wodzie w rejonie pomiędzy Marokiem a Hiszpanią. - Chociażby jeszcze wczoraj (...) pokazywaliśmy państwu, relacjonując to, co się tutaj dzieje, dziesiątki, a może nawet setki osób, które jeszcze ciągle pojedynczo próbowały wpław pokonać tę odległość - powiedział.

Jak przekazał dziennikarz, jednym z powodów tej zmiany jest prawdopodobnie to, że "rząd hiszpański realizuje to, co zapowiedział, czyli między innymi budowa czy ustawienie kilkusetmetrowej zapory na wodzie, która ma uniemożliwić albo przynajmniej zniechęcić do podejmowania prób przekroczenia granicy wpław".

Klatka kluczowa-594746
Migranci dopłynęli do hiszpańskiej Ceuty
Źródło: Reuters

- Wiele sklepów ciągle pozostaje zamkniętych. Byliśmy dziś w jednym dużym markecie, który jest otwarty i tam widać chociażby po kolejkach do kas albo po tym, jak bardzo szybko znika towar z półek, że ludzie te zakupy robią, zabezpieczając się na wszelki wypadek na jakiś czas, a może właśnie, dlatego że mniejsze sklepy bliżej ich miejsca zamieszkania ciągle pozostają zamknięte - relacjonował Wójcik.

Przyznał, że "sytuacja wydaje się coraz bardziej opanowana", chociaż coraz głośniej słychać polityczne reperkusje w związku z ostatnimi wydarzeniami między innymi w postaci reakcji innych państw, które zastanawiają się nad wprowadzeniem kontroli na granicy z Hiszpanią.

Na miejscu pozostaje szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska oraz wojsko.

Pedro Sanchez krytykuje Unię Europejską za reakcję na kryzys

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez w wysłanym w sobotę liście do unijnych przywódców skrytykował państwa, które domagały się w związku z kryzysem migracyjnym w Ceucie ograniczenia udziału Hiszpanii w strefie Schengen.

Jak ocenił, ta reakcja była "samolubna, polaryzująca i niezgodna z prawem". Według hiszpańskiego premiera w ciągu niespełna 48 godzin hiszpańskie władze przywróciły pełną kontrolę nad granicą, udzieliły pomocy humanitarnej, zawróciły niemal wszystkich migrantów, którzy przekroczyli granicę nielegalnie, oraz zapobiegły ich dalszemu przemieszczaniu się do Europy kontynentalnej.

Sanchez zaznaczył, że działania te zostały przeprowadzone we współpracy z władzami Maroka i przy "bardzo ograniczonym wsparciu" ze strony innych unijnych państw. Przypomniał przy tym, że Hiszpania okazywała solidarność partnerom w czasie wcześniejszych kryzysów migracyjnych, przyjmując migrantów między innymi po kryzysie na granicy z Białorusią w 2021 roku oraz po napływie migrantów na włoską wyspę Lampedusa w 2023 roku.

Premier napisał, że większość państw członkowskich wyraziła poparcie dla Hiszpanii i zaoferowała pomoc, jednak część rządów zdecydowała się zaatakować Madryt i domagać się czasowego wykluczenia Hiszpanii ze strefy Schengen. Nie wymienił tych państw z nazwy, ale z kontekstu wynikało, że chodzi przede wszystkim o Włochy.

Sanchez odrzucił argumenty krytyków, podkreślając, że Ceuta nie należy do strefy Schengen, niemal wszyscy migranci zostali już zawróceni, a Hiszpania - według danych Frontexu - należy do państw najlepiej chroniących zewnętrzną granicę Unii Europejskiej.

Frontex to Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Odpowiada za ochronę zewnętrznych granicy Unii.

Reakcja UE na kryzys w Ceucie. Meloni zabrała głos

W ostatnich dniach politykę migracyjną Hiszpanii krytykowało kilka państw członkowskich. Najgłośniejsze z nich były Włochy, które decydowały o zamknięciu granic morskich i lotniczych z Hiszpanią. Madryt uznał tę decyzję za motywowaną politycznie i wezwał ambasadora Włoch na rozmowę wyjaśniającą.

Szefowa włoskiego rządu Giorgia Meloni oświadczyła w sobotę, że na X, że "obrazy napływające z Ceuty po raz kolejny pokazały, jak pilna jest europejska odpowiedź na nielegalną imigrację". "Dlatego Włochy wraz z Danią zainicjowały list podpisany przez 22 państwa członkowskie Unii Europejskiej, który wzywa do wspólnych działań, by wzmocnić granice zewnętrzne, zwalczać nielegalną imigrację i przemytników ludzi, usprawnić deportacje i wyeliminować wszelkie czynniki, które mogłyby zachęcać do nowego nielegalnego napływu" - przekazała.

List został przesłany do szefów instytucji UE. Podpisała się pod nim również Polska. "To ważny sygnał: linia, którą Włochy od dawna popierają, jest dziś podzielana przez coraz więcej krajów europejskich. Obrona zewnętrznych granic Unii nie leży w interesie jednego kraju. Jest wspólną odpowiedzialnością Europy" - dodała Meloni.

Kryzys w Ceucie skomentował też premier Donald Tusk. W mediach społecznościowych przypomniał o zaostrzeniu prawa azylowego w Polsce. "Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać" - napisał szef rządu na X.

Źródło: PAP, TVN24
Czytaj także: