Memorandum ws. rosyjskiego gazociągu przez Polskę. Premier: Ja nic nie wiem, muszę to sprawdzić

TVN24

tvn24Gazprom chce powrotu do budowy drugiej nitki gazociągu jamalskiego

Szef koncernu Gazprom Aleksiej Miller i prezes spółki EuRoPol Gaz Mirosław Dobrut podpisali memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa. Polski premier był zaskoczony tymi informacjami. - Muszę sprawdzić te informacje. Ja nic nie wiem, nie komentuję czegoś, o czym mało wiem. Dopytywany, powiedział: - Decyzje, jakie podejmuje Gazprom, nie są konsultowane z polskim rządem i Bogu dzięki.

O 13. miała odbyć się konferencja prasowa ministra skarbu Michała Budzanowskiego. Została jednak odwołana, ponieważ szef resortu ma spotkać się jeszcze z kierownictwem PGNiG.

Gazprom - w wydanym komunikacie - potwierdził podpisanie memorandum.

Dokument - jak poinformowała agencja ITAR-TASS - przewiduje realizację projektu Jamał-Europa II przez terytorium Polski w kierunku Słowacji i Węgier, o przepustowości nie mniejszej niż 15 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

W ciągu sześciu miesięcy mają być przedstawione szczegółowe wyliczenia dotyczące opłacalności inwestycji. - Projekt Jamał-Europa II przewiduje budowę dodatkowych mocy dla transportu gazu w celu zapewnienia gwarantowanego zaopatrzenia europejskich odbiorców w rosyjski gaz - powiedział Miller.

O podpisaniu memorandum nie wiedział nic - jak sam przyznał - premier Donald Tusk, ani minister skarbu Mikołaj Budzanowski, a także Ministerestwo Gospodarki.

W spółce EuRoPol Gaz 48 proc. udziałów posiada rosyjski Gazprom, 48 proc. - Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (nadzorowane przez resort skarbu), zaś 4 proc. - spółka Gas-Trading S.A (udziały w niej ma m.in. PGNiG).

W radzie nadzorczej spółki EuRoPol Gaz zasiada po czterech Polaków i Rosjan, zaś przewodniczącym jest Aleksandr Miedwiediew (jednocześnie wiceprezes Gazpromu). W zarządzie też jest też remis 2:2. Prezesem jest Mirosław Dobrut oddelegowany przez PGNiG. 1. i 3. wiceprezesami są Rosjanie, 2. wiceprezesem - Polak.

- Strona rosyjska nie jest więc w stanie podjąć decyzji bez zgody strony polskiej, panuje klincz w zarządzie. Musiała być więc zgoda naszej strony (PGNiG - red.). To nie jest tak, że Rosjanie podpisali to memorandum między sobą - tłumaczyl Rafał Wojda z TVN CNBC.

Memorandum podpisane, premier nic nie wie
tvn24

Spotkanie z Gazpromem

Prezes Gazpromu spotkał się w piątek także z wicepremierem i ministrem gospodarki Januszem Piechocińskim.

Rozmowa trwała ponad godzinę, podczas niej strona rosyjska ponowiła propozycję budowy drugiej nitki rurociągu jamalskiego.

Uzgodniono też, że Rosjanie szczegóły ekonomiczne i techniczne projektu przedstawią w "najbliższym czasie".

Według wiceszefa rosyjskiego koncernu Aleksandra Miedwiediewa - cytowanego przez agencję ITAR-TASS - reakcja polskiej strony ws. rozbudowy gazociagu jamalskiego jest "pozytywna".

Tusk: Muszę sprawdzić te informacje

- Strategicznie rzecz biorąc, nie chcemy zwiększać puli gazu rosyjskiego - oświadczył w piątek premier Donald Tusk. Krótko po tej deklaracji pojawiły się agencyjne informacje, że Gazprom i EuRoPol Gaz podpisały memorandum w sprawie budowy drugiej nitki gazociągu Jamał-Europa przez terytorium Polski.

Premier: Strategicznie nie chcemy zwiększać puli gazu rosyjskiego
tvn24

Na pytanie dziennikarzy o te doniesienia szef rządu odparł: - Muszę sprawdzić te informacje.

I dodał: - Ja nic nie wiem, nie komentuję czegoś, o czym mało wiem. Dopytywany, powiedział: - Decyzje, jakie podejmuje Gazprom, nie są konsultowane z polskim rządem i Bogu dzięki.

Premier zaznaczył, że Polska pracuje od kilku lat nad dywersyfikacją dostaw i źródeł gazu, dlatego nie jesteśmy zainteresowani "jakimś radykalnym zwiększeniem puli gazu, którą kupowalibyśmy z Gazpromu".

Według Tuska, minister skarbu Mikołaj Budzanowski zaprezentował bardzo precyzyjnie stanowisko polskiego rządu w sprawie szeroko pojętych kwestii gazociągowych w relacjach polsko-rosyjskich.

Jak mówił, to stanowisko zostało wypracowane wiele miesięcy temu i dotyczy m.in. "oczekiwań, czy rosyjskiego wyobrażenia, że jest do ustalenia z Polską przeprowadzenie gazociągu, który omijałby Ukrainę". - Polska nie będzie uczestniczyła w takich politycznych kontekstach, dla nas gaz nie jest narzędziem uprawiania polityki i bardzo chcemy, zgodnie z przepisami unijnymi, aby kwestie gazowe były wolne od polityki - oświadczył premier.

Dlatego, jego zdaniem, dobrze się stało, że minister Budzanowski szybko przeciął wszystkie spekulacje na ten temat.

Gazociąg jamalski

W środę rosyjskie media poinformowały, że prezydent Władimir Putin nakazał Gazpromowi powrót do planów budowy gazociągu Jamał-Europa II. Ze stenogramu rozmowy, udostępnionej na stronie Kremla, wynika, że prezydent powiedział, iż druga nitka nie będzie dokładnym powtórzeniem pierwszej. Magistralę Jamał-Europa oddano do użytku w 1999 roku. Liczy 2 tys. km i przebiega przez terytorium Rosji, Białorusi, Polski oraz Niemiec. Jest obliczona na tłoczenie 33 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Druga nitka jamalskiej rury miała być ułożona do końca 2001 roku, a potem do 2010 roku, jednak ze względu na zaangażowanie Rosji w budowę Nord Stream, nie zaczęto jej nawet projektować. Gazprom uzależnia nową inwestycję od wzrostu zapotrzebowania na gaz w Europie Środkowej i Północnej, przede wszystkim w Polsce.

Autor: MAC/tr/k / Źródło: PAP, TVN24, tvn24.pl

Tagi:
Raporty: