Tragiczny finał poszukiwań zaginionego samolotu z wiceprezydentem Malawi. "Wszyscy zginęli"

Źródło:
Reuters, BBC
Wiceprezydent Malawi Saulos Chilima. Nagranie archiwalne
Wiceprezydent Malawi Saulos Chilima. Nagranie archiwalne
Reuters
Wiceprezydent Malawi Saulos Chilima. Nagranie archiwalneReuters

Prezydent Malawi Lazarus Chakwera poinformował we wtorek, że wszyscy na pokładzie samolotu, którym leciał wiceprezydent Saulos Chilima, zginęli. Samolot sił obronnych Malawi zniknął z radaru po opuszczeniu stolicy, Lilongwe, w poniedziałek rano.

Prezydent Malawi Lazarus Chakwera przekazał tragiczną wiadomość we wtorek podczas przemówienia do narodu.

- Z głębokim smutkiem, z przykrością zawiadamiam wszystkich, że stała się straszliwa tragedia. Zespół poszukiwawczo-ratowniczy znalazł samolot w pobliżu wzgórz – powiedział Chakwera. Prezydent dodał, że samolot był "całkowicie zniszczony i nikt nie przeżył".

Chakwera przekazał, że miejsce katastrofy znajdowało się w górzystej części lasu Chikangawa.

Wiceprezydent Malawi Saulos Chilima leciał w poniedziałek ze stolicy, Lilongwe, do Mzuzu, miasta oddalonego o ok. 370 km na północ kraju. Miał tam wylądować po 45 minutach lotu. Maszyna zniknęła z radaru po opuszczeniu Lilongwe.

Jak podały wcześniej we wtorek BBC i Reuters, samolot wojskowy z wiceprezydentem i dziewięcioma innymi osobami na pokładzie leciał przy złej pogodzie.

Na wtorkowej konferencji prasowej dowódca sił obronnych Malawi Paul Valentino Phiri mówił, że mgła ograniczała widoczność w gęstym lesie, co znacznie utrudniało poszukiwania.

Saulos Chilima. Zdjęcie z lutego 2020 roku Reuters

Leciał na pogrzeb ministra

51-letni Chilima - jak podała BBC - leciał do Mzuzu na pogrzeb byłego ministra Ralpha Kasambary, który zmarł kilka dni wcześniej. Na pokładzie samolotu znajdowała się także była pierwsza dama Shanil Dzimbiri.

Prezydent Chakwera powiedział w poniedziałek w telewizyjnym wystąpieniu, że samolot miał wylądować na lotnisku w Mzuzu o godzinie 10.02 czasu miejscowego, ale nie mógł tego zrobić ze względu na słabą widoczność. Załodze nakazano powrót do stolicy, ale w ciągu kilku minut samolot zniknął z radarów.

Akcja poszukiwawcza - mówił Chakwera - skupiała się na obszarze o promieniu 10 kilometrów w rezerwacie leśnym. Prezydent zapewnił wówczas, że poszukiwania będą trwały, aż samolot zostanie odnaleziony. - Wiem, że wszyscy się boimy i jesteśmy zaniepokojeni. Ja też się martwię. Chcę jednak zapewnić, że nie szczędzę środków, aby odnaleźć ten samolot i nie tracę nadziei, że odnajdziemy ocalałych - oświadczył.

Autorka/Autor:tas

Źródło: Reuters, BBC

Źródło zdjęcia głównego: Reuters