Do incydentu doszło podczas czwartkowego lotu linii American Airlines z Dallas w Teksasie do Newark w stanie New Jersey. "Mężczyzna siedzący dwa rzędy za nami zaczął zachowywać się agresywnie, wygłaszając obraźliwe uwagi pod adresem personelu i innych pasażerów, używając rasistowskich obelg, wulgaryzmów i obraźliwego języka wobec kobiet" - relacjonuje w ABC News Juan Mejia, pasażer tego lotu i były funkcjonariusz organów ścigania.
Wraz z kolegą, Richardem Olenickiem, którzy również leciał tym lotem, postanowili monitorować sytuację, a gdy agresywny pasażer pierwszej klasy dopuścił się przemocy fizycznej, przystąpili do interewncji. "Juan od razu wiedział, że trzeba podjąć działania. Natychmiast wstał, wskoczył na siedzenie obok pasażera i zaczął go obezwładniać, aby utrzymać sytuację w ryzach" - relacjonował w ABC Olenick.
Incydent w powietrzu. Samolot przekierowano na inne lotnisko
Agresor został obezwładniony, skrępowany elastycznymi kajdankami zaciskowymi dostarczonymi przez stewardessę, a gdy to nie wystarczyło, przyklejony do siedzenia mocną taśmą klejącą. - Fizycznie z pewnością ograniczyło to jego zdolność poruszania się, ale nie rozwiązało problemu. Nadal napierał i próbował wstawać - relacjonował Olenick w CNN. Dlatego resztę lotu dodatkowo trzymał go, uniemożliwiając ruchy. Samolot przekierowano na lotnisko w Baltimore w stanie Maryland.
Jak ustaliła policja z tego stanu, agresywnym pasażerem był 67-letni Arthur Lundeen z Tucson w Arizonie. Z pokładu samolotu został wyprowadzony przez funkcjonariuszy organów ścigania. "The New York Times" informuje, że zrzekł się prawa do adwokata, a sąd w piątek zwolnił go za poręczeniem.
Nie jest jasne, co wywołało wybuch agresji u mężczyzny. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi FAA (Federalna Administracja Lotnictwa) i Federalne Biuro Śledcze (FBI). Jak podaje CNN, powołując się na raport FAA, w tym roku zgłoszono ponad 1160 incydentów z udziałem niezdyscyplinowanych pasażerów.
Redagował AM