Ruszyła bitwa o najważniejsze unijne stanowiska

TVN24

Aktualizacja:
Ruszył unijny szczyt EBS
wideo 2/45

W Brukseli we wtorek wieczorem rozpoczął się nieformalny szczyt, na którym unijni liderzy maja rozmawiać o obsadzie kluczowych stanowisk. Wypowiedzi szefów państw i rządów wskazują na to, że o porozumienie będzie trudno. Kanclerz Niemiec Angela Merkel oświadczyła przed spotkaniem, że chce jak najszybciej uzgodnić kandydata na nowego przewodniczącego Komisji Europejskiej. Zastąpi on Jean-Claude'a Junckera.

W Brukseli trwa nieformalny szczyt UE, zwołany przez przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Szefowie państw i rządów krajów unijnych omawiają obsadę najważniejszych stanowisk we Wspólnocie. Komentatorzy nie spodziewają się jednak wiążących ustaleń. Bardziej realne jest opracowanie harmonogramu, który pozwoli szybko, jeszcze przed wakacjami, zakończyć proces wskazywania następców Tuska, Junckera oraz szefowej unijnej dyplomacji Federiki Mogherini.

Wtorkowy szczyt nie zakończy się wyborem konkretnej osoby na stanowisko szefa Komisji Europejskiej, jednak ma być uruchomieniem procesu, w trakcie którego państwa członkowskie dojdą do porozumienia w tej sprawie.

- Chcemy znaleźć rozwiązanie tak szybko, jak to możliwe, ponieważ Parlament Europejski zbiera się na początku lipca i byłoby pożądane, gdybyśmy do tego czasu mieli propozycję - powiedziała szefowa niemieckiego rządu.

Macron: to nie czas na rozmowę o personaliach, ale o programie

Emmanuel Macron odrzuca forsowaną przez Parlament Europejski koncepcję kandydatów wiodących, ale jednocześnie nie ma większości, która mogłaby poprzeć osobę wskazaną przez Paryż. Jak przekonywał w czasie rozmowy z dziennikarzami przed szczytem, siły polityczne centrum, do których on sam się zalicza, dostały w Unii dobry wynik, co oznacza, że powinny odgrywać poważną rolę.

Prezydent Francji nie powiedział, kto konkretnie byłby jego kandydatem, jednak pytany o komisarz Margrethe Vestager i Michela Barniera (których media wskazują jako potencjalnych kandydatów Francji) wymienił wraz z nimi Fransa Timmermansa jako teoretycznego nowego przewodniczącego Komisji. - Nie chcę dziś debaty o nazwiskach, chcę, żeby debata dotyczyła projektów, priorytetów i kryteriów - zaznaczył Macron. Podkreślił, że osoba, która miałaby objąć stanowisko szefa KE, powinna mieć odpowiednie doświadczenie. Brak doświadczenia zarzuca się kandydatowi największej partii w europarlamencie, Europejskiej Partii Ludowej, Manfredowi Weberowi, który nie pełnił nigdy żadnej roli w rządzie. Macron, ale też niektórzy inni przywódcy zwalczają jego kandydaturę, ale szefowie 8 państw należących do rodziny politycznej EPL (w tym Niemcy) go popierają.

Prezydent Francji podkreślał, że teraz nie czas na rozmowę o personaliach, ale o programie, który przyszła Komisja Europejska miałaby realizować. - Pierwszym projektem powinna być odpowiedź na globalne ocieplenie. We Francji i w Europie bardzo mocnym przesłaniem tych wyborów było to, że musimy współpracować wraz z tymi, którzy podzielają obawy w sprawie zagrożenia dotyczącego klimatu - wskazał.

Jako drugą sprawę wymienił kwestie inwestycji w sztuczną inteligencję, nowe technologie, a także dalsze wysiłki na rzecz tworzenia miejsc pracy oraz standardów minimum socjalnego, zwłaszcza w tych krajach, gdzie nie ma pensji minimalnej czy prawa socjalne są na niskim poziomie. Macron przekonywał, że Unia potrzebuje też rozwiązań dotyczących migracji, ochrony granic i obrony. Jak zaznaczył, wewnątrz strefy Schengen potrzebna jest solidarność. Jego zdaniem UE powinna także pójść do przodu w reformach dotyczących strefy euro. - Powinniśmy wybrać osobę na podstawie tych ambicji - oświadczył francuski prezydent.

Pellegrini jako szefa KE widzi swojego rodaka

Premier Słowacji Peter Pellegrini przed szczytem powiedział, że chciałby, aby jego rodak, obecny wiceszef Komisji Marosz Szefczovicz został jej szefem. Zastrzegł, że nie jest on jednak oficjalnym kandydatem Grupy Wyszehradzkiej. - Wszystko jest wciąż możliwe, ale jako Słowak chciałbym, żeby nasz komisarz Marosz Szefczovicz został szefem Komisji. Jest on jednak tylko jednym z wielu kandydatów - podkreślił Pellegrini. Szef słowackiego rządu zaznaczył, że kraje Grupy Wyszehradzkiej nie przywiązują się do systemu kandydatów wiodących, jaki popiera Parlament Europejski. Pytany o ewentualną kandydaturę Michela Barniera odparł, że o niej słyszał.

- Gdy rozmawiałem z kanclerz Angelą Merkel, zgodziliśmy się, że potrzebujemy nowej siły, nowej dynamiki, więc nowe kryteria dla nowego szefa Komisji Europejskiej: młody, dynamiczny, z duża energią. Kto to będzie? Zobaczymy - mówił Pellegrini. Szefczovicz jest obecnie wiceszefem Komisji i był niedawno kandydatem rządzącej partii Smer w słowackich wyborach prezydenckich, gdzie w drugiej turze przegrał z Zuzaną Czaputovą. Słowak wycofał się z wyścigu o nominację na kandydata wiodącego do objęcia stanowiska szefa KE, ustępując tym samym miejsca Fransowi Timmermansowi. Obaj należą do tej samej rodziny politycznej.

Kluczowe wydarzenia po wyborach do PE
PAP/Reuters

Morawiecki chce, żeby wybory personalne w Brukseli "służyły budowie silnej Unii"

Premier Mateusz Morawiecki powiedział w Brukseli, że polski rząd chce zrobić wszystko, żeby wybory personalne na najwyższe stanowiska w Brukseli "służyły budowie Unii silnej, Unii, która jest wolna od protekcjonizmu, Unii, która wspiera wspólny rynek", a także "Unii, która zapewni dobry budżet na kolejną perspektywę".

Jako kluczowe dla Polski wymienił również w tym kontekście kwestie energii, klimatu i szeroko rozumianej gospodarki. - Dla nas jest to tematyka kluczowa, dla nas to, kto będzie reprezentował jakie interesy, jest najważniejsze i dlatego podchodzimy do rozmowy o personaliach w sposób pakietowy. Oczywiście zalecany jest jak najbardziej podział geograficzny, regionalny, (...) ale jeszcze ważniejsze jest to, jakie konkretne odpowiedzi na tak sformułowane problemy, pytania, będzie miał potencjalny kandydat - mówił premier.

Zaznaczył, że dla Polski ważne jest również, aby obsada kluczowych stanowisk w Unii została dokonana w oparciu o zasady konsensusu między poszczególnymi państwami członkowskimi.

Morawiecki: chcemy, żeby nowe rozdanie w Brukseli służyło budowie silnej Unii Europejskiej
tvn24

Hiszpania chce Timmermansa

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez poparł we wtorek przed szczytem w Brukseli kandydaturę Fransa Timmermansa na przewodniczącego Komisji Europejskiej. - Socjalistyczna rodzina polityczna jest drugą największą siłą z najlepszym kandydatem Timmermansem. (...) Ma on odpowiednie kwalifikacje i doświadczenie - argumentował Sanchez przed rozpoczęciem szczytu. Sanchez wcześniej dystansował się on od koncepcji kandydatów wiodących. W Brukseli spekulowano, że Hiszpania chciałaby, aby Josep Borrell, obecnie minister spraw zagranicznych tego kraju, objął funkcję szefa unijnej dyplomacji. Zajęcie przez socjalistę Timmermansa stanowiska przewodniczącego KE zamknęłoby raczej drogę do tego stanowiska komuś z tej rodziny politycznej.

Kto kogo poprze?

Szef Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani oświadczył we wtorek, że większość liderów grup politycznych w europarlamencie opowiedziała się za tym, by przywódcy państw unijnych wybrali szefa Komisji spośród kandydatów wskazanych przez grupy polityczne, czyli tzw. kandydatów wiodących. Jak dodał, takie stanowisko przedstawi liderom w piątek podczas nieformalnego szczytu.

- To początek negocjacji dotyczących przyszłości Unii Europejskiej – powiedział. Pytany, czy w sprawie rozmów o obsadzeniu stanowiska szefa KE spodziewa się sporów, odpowiedział, że jest optymistą. Parlament Europejski chce bronić koncepcji kandydatów wiodących, którzy zostali zgłoszeni przed kampanią. Pomysł ten nie podoba się Radzie Europejskiej, bo szefowie państw i rządów woleliby sami zdecydować, kto stanie na czele Komisji.

"Jeśli PiS wystawi innego kandydata, wynik będzie taki sam"tvn24
wideo 2/8

Autor: akw//mtom, kg, kwoj / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty: