Księżna Norwegii przeprasza. Chodzi o jej relacje z Epsteinem

Księżna Mette-Marit na kolacji z okazji 25. rocznicy otwarcia ambasad państw nordyckich w Berlinie (21.10.2024)
Departament Sprawiedliwości USA opublikował tysiące stron dokumentów dotyczących sprawy Epsteina

Norweska księżna Mette-Marit wyraziła w piątek "najgłębszy żal" z powodu jej przyjaźni ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem. Jest to jeden z kilku skandali, które dotknęły w ostatnim czasie norweską monarchię.

Księżna Norwegii Mette-Marit przeprosiła w piątek w oświadczeniu wydanym przez pałac za swoją relację z Jeffreyem Epsteinem. "Chciałabym wyrazić najgłębszy żal z powodu mojej przyjaźni z Jeffreyem Epsteinem. Ważne jest, abym przeprosiła wszystkich, których zawiodłam" - napisała.

Jak dodał pałac w komunikacie, Mette-Marit chciałby szczegółowo wyjaśnić tę sprawę, jednak nie jest to teraz możliwe. "Następczyni tronu jest w bardzo trudnej sytuacji. Liczy na zrozumienie tego, że potrzebuje czasu, żeby się pozbierać" - napisano.

Księżna o wiadomościach z Epsteinem

Opublikowane w zeszłym tygodniu przez Departament Sprawiedliwości USA dokumenty dotyczące Jeffreya Epsteina obejmowały obszerną korespondencję mailową między Mette-Marit a finansistą. Miała ona miejsce po tym, jak został on uznany winnym przestępstw seksualnych wobec nieletnich w 2008 roku.

"Niektóre treści wiadomości między Epsteinem a mną nie odzwierciedlają osoby, jaką chciałabym być. Żałuję również sytuacji, w jakiej postawiłam rodzinę królewską, a zwłaszcza króla i królową" - wyznała Mette-Marit.

Przypomniano też o oświadczeniu księżnej z 31 stycznia, w którym oznajmiła, że musi wziąć odpowiedzialność za niedokładne sprawdzenie przeszłości Epsteina. Jak wówczas przyznała, "wykazała się brakiem rozsądku i żałuje, że w ogóle miała kontakt z Epsteinem".

Kryzys norweskiej monarchii

Sprawa znajomości Epsteina i Mette-Marit jest jednym z kilku skandali, które dotknęły w ostatnim czasie norweskiej rodziny królewskiej. We wtorek rozpoczął się proces syna księżnej Mariusa Borga Hoiby. Prokuratura zarzuca 29-latkowi popełnienie 38 przestępstw, w tym gwałtów i przemocy seksualnej.

Proces ma potrwać siedem tygodni i zakończyć się 19 marca. Jeśli Hoiby zostanie uznany winnym, może trafić do więzienia na minimum 10 lat.

Oprócz tego w tym tygodniu w parlamencie w Oslo odbyło się głosowanie nad wnioskiem o zniesienie monarchii i wprowadzenie republiki. Chociaż został on odrzucony zdecydowaną większością głosów, badania opinii publicznej w kraju oraz wypowiedzi ekspertów wskazują na rosnące podziały społeczne w sprawie ustroju.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: