Nigdy, w najśmielszych snach, nie pomyślałbym, że Katar i cały region będą celem takiego ataku, zwłaszcza ze strony bratniego, muzułmańskiego kraju w miesiącu Ramadanu - przyznał na konferencji prasowej Saad al-Kaabi, minister energii Kataru i prezes QatarEnergy, państwowej spółki kontrolującej całość wydobycia katarskiej ropy i gazu.
Konferencję zwołano po tym, jak w środę i czwartek doszło do irańskich uderzeń na największy zakład produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG) na świecie - katarski Ras Laffan. Atak ograniczy jego moce na trzy do pięciu lat i będzie powodował 20 miliardów dolarów strat rocznie. Ucierpią nie tylko dostawy gazu, ale też produkty uboczne - w tym hel.
To właśnie ośrodek w Ras Laffan odpowiadał za jedną trzecią światowej produkcji tego gazu. Hel występuje na Ziemi w śladowych ilościach. A stał się kluczowy w rozwoju nowych technologii na całym świecie. Kto ucierpi najbardziej?
- Jak irański atak wpłynął na światowy rynek helu?
- Dlaczego hel jest tak ważny dla nowoczesnych technologii?
- Komu może zabraknąć helu, a kto kupi go bez względu na cenę?
- Dlaczego Polska jest we względnie dobrej sytuacji?