TVN24 | Świat

Kevin Spacey z zarzutami napaści seksualnej

TVN24 | Świat

Autor:
akr/kg
Źródło:
Reuters, Variety
Kevin Spacey na zdjęciach archiwalnych
Reuters ArchiveKevin Spacey na zdjęciach archiwalnych

Brytyjska Prokuratura Koronna podała, że aktorowi Kevinowi Spaceyowi postawione zostały zarzuty dotyczące między innymi napaści seksualnej na kilku mężczyzn.

Brytyjska Prokuratura Koronna zatwierdziła zarzuty karne dla aktora Kevina Spaceya. Dotyczą czterech napaści seksualnych na trzech mężczyzn. "Został również oskarżony o doprowadzenie jednej osoby do wzięcia udziału w czynności seksualnej o charakterze penetracyjnym bez zgody" - poinformowała w oświadczeniu Rosemary Ainslie, szefowa Specjalnego Wydziału ds. Przestępczości w Prokuraturze Koronnej (CPS).

Zarzuty są rezultatem przeglądu dowodów zebranych przez londyńską policję metropolitalną w śledztwie.

Oskarżenia o molestowanie

Nagrodzony Oscarem 62-letni aktor Kevin Spacey, który uchodził przez dekady za "złote dziecko Hollywood", u szczytu sławy był w 2017 roku dzięki roli amerykańskiego polityka Franka Underwooda w serialu "House of Cards". Zapracował nią na Złoty Glob i pięć nominacji do Emmy. Spacey był również jednym z głównych producentów serialu.

Został jednak usunięty z produkcji po tym, jak na jaw wyszły oskarżenia o molestowanie seksualne. W listopadzie 2017 roku londyński teatr Old Vic poinformował, że otrzymał 20 oddzielnych zarzutów o niewłaściwe zachowanie Spaceya. Skargi pochodziły od 20 mężczyzn, którzy mieli styczność z aktorem w latach 1995-2013. Artysta wcześniej zaprzeczył wszelkim oskarżeniom.

Ponadto 2 listopada 2017 roku CNN opisał, że gwiazdor stworzył "toksyczne" środowisko na planie "House of Cards", rzucając obraźliwe komentarze i dopuszczając się niestosownego dotykania młodych mężczyzn bez ich zgody. CNN dotarł wówczas do ośmiu mężczyzn pracujących przy serialu.

Zaślepka materiału TVN24GO
TVN24 na żywo - oglądaj w TVN24 GO
Materiał jest częścią serwisu TVN24 GO

Autor:akr/kg

Źródło: Reuters, Variety

Źródło zdjęcia głównego: Yannik Bikker / Shutterstock

Pozostałe wiadomości