Pobrali próbki od martwego walenia. Apel służb

Martwy waleń znaleziony na plaży w Mikoszewie (pomorskie)
Zwłoki walenia znalezione w Mikoszewie
Źródło wideo: Błękitny Patrol WWF
Źródło zdj. gł.: TVN24
Błękitny Patrol WWF pobrał próbki od walenia wyrzuconego na plaży w Mikoszewie. Działania te mają pomóc w ustaleniu gatunku martwego zwierzęcia. Wiadomo już też, co ma się stać się ze szczątkami.

W sobotę na terenie rezerwatu przyrody Mewia Łacha w pobliżu miejscowości Mikoszewo w województwie pomorskim morze wyrzuciło na brzeg martwego walenia. Na miejscu pojawili się członkowie Błękitnego Patrolu WWF, ale nie byli w stanie ustalić, z jakim gatunkiem mają do czynienia.

Przeprowadzą badania DNA

Aby to zrobić, w niedzielę patrol pobrał od walenia próbki. - Pobraliśmy fragment ciała do badań DNA. Głównie chodzi o określenie w stu procentach, z jakim gatunkiem mamy do czynienia - powiedział Jan Wilkanowski, lokalny lider Błękitnego Patrolu WWF.

Według wstępnych hipotez zwłoki mogą należeć do fiszbinowca. To grupa waleni żywiących się planktonem i drobnymi rybami. Jak zaznaczył Wilkanowski, zwierzęta te nie występują naturalnie w Bałtyku i trafiają tu jedynie przypadkowo, najczęściej przez Cieśniny Duńskie. Dodał, że jedynym gatunkiem waleni żyjącym w Bałtyku są morświny. Badania są konieczne ze względu na zaawansowany rozkład ciała.

- Nawet jeśli posiada jakieś uszkodzenia, nie da się określić, czy powstały przed śmiercią, czy już po niej - wyjaśnił Wilkanowski.

Klatka kluczowa-419603
Jan Wilkanowski z Błękitnego Patrolu WWF o waleniu wyrzuconym na plażę w Mikoszewie
Źródło: TVN24

Co się stanie ze szczątkami

Decyzję w sprawie dalszych losów szczątków walenia podjął Urząd Morski w Gdyni. Jak przekazała jego rzeczniczka Magdalena Kierzkowska, zwłoki zostaną zutylizowane. W poniedziałek służby ocenią możliwość podjęcia martwego walenia od strony wody. - W zależności od tej oceny oraz warunków pogodowych podejmowane będą działania jutro lub w kolejnych dniach - zaznaczyła.

Wilkanowski dodał, że sytuacja jest o tyle wyjątkowa, że martwe zwierzę leży zaledwie kilka metrów od ptasich gniazd. Obecnie trwa okres lęgowy, co wymaga zachowania szczególnej ostrożności przy podjęciu ciała.

Martwy waleń w Mikoszewie
Martwy waleń w Mikoszewie
Źródło zdjęcia: PAP/Andrzej Jackowski

Apel służb

Służby przestrzegają przed wchodzeniem na teren rezerwatu, który objęty jest ścisłą ochroną przyrodniczą, szczególnie w okresie lęgowym ptaków. Dostęp do miejsca znaleziska jest niemożliwy dla osób postronnych, a wejście na ten teren wymaga specjalnych zezwoleń.

- Pojawienie się człowieka w tym rejonie jest zakazane. Każda ingerencja może wyrządzić szkody w przyrodzie - podkreślił Wilkanowski. Wieloryb został zauważony w sobotę na terenie rezerwatu Mewia Łacha przy ujściu Wisły przez strażnika pełniącego dyżur na tym obszarze. Ogromne zwierzę zaobserwowali także uczestnicy rejsów turystycznych organizowanych w celu obserwacji fok. Martwe zwierzę, o długości około pięciu metrów, mogło dryfować w Bałtyku od kilku tygodni, zanim zostało wyrzucone na brzeg.

Martwy waleń znaleziony na plaży w Mikoszewie (pomorskie)
Martwy waleń znaleziony na plaży w Mikoszewie (pomorskie)
Źródło zdjęcia: Błękitny Patrol WWF
Źródło: PAP, TVN24
Czytaj także: