Kto zastąpi Keira Starmera? "Zgłoszę swoją kandydaturę"

Andy Burnham
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer ogłosił swoją rezygnację
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP
Andy Burnham od dawna torował sobie drogę do fotela premiera Wielkiej Brytanii. Po rezygnacji Keira Starmera może wreszcie sięgnąć po to stanowisko. "Kraj oczekuje stabilności" - napisał Burnham na X.

Andy Burnham zgłosił swoją kandydaturę na lidera Partii Pracy i premiera. Wieloletni burmistrz Manchesteru chce zastąpić Keira Starmera, który w poniedziałek ogłosił decyzję o rezygnacji. Głównym powodem był bunt w szeregach jego partii, któremu w ostatnich tygodniach przewodniczył właśnie Burnham.

"Jego decyzja oznacza początek okresu przejściowego i ważne jest, aby ten proces został przeprowadzony w sposób uporządkowany i odpowiedzialny" - napisał Burnham na X. "Zamierzam zgłosić swoją kandydaturę" - zapowiedział.

Wcześniej podziękował Starmerowi. "Keir wyświadczył naszemu krajowi ogromną przysługę i pragnę mu podziękować za przywództwo oraz poświęcenie w tym niezwykle trudnym okresie" - napisał.

"Kraj oczekuje stabilności, powagi i dalszego skupienia się na sprawach, które mają największe znaczenie i właśnie to otrzyma" - kontynuował. "Idąc naprzód, naszym priorytetem musi być wspólna praca nad przywróceniem kraju do stanu, w jakim wszyscy chcielibyśmy go widzieć. Ludzie chcą widzieć postępy w zakresie wzrostu gospodarczego, kosztów utrzymania, usług publicznych, mieszkalnictwa oraz szans dla następnego pokolenia" - wskazał Burnham.

Bunt w Partii Pracy

Rezygnacja Starmera była kulminacją trwającego od tygodni na Wyspach kryzysu rządowego. Jego bezpośrednią przyczyną były fatalne wyniki Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii i w wyborach do parlamentów Walii i Szkocji.

O rezygnację premiera zaapelowało około 100 deputowanych Partii Pracy. W maju ze stanowiska odszedł minister zdrowia Wes Streeting. Kryzys pogłębił się, gdy do dymisji niespodziewanie podał się także John Healey, minister obrony, dotąd uważany za sojusznika Starmera.

Tak Burnham torował sobie drogę do premierostwa

Burnham został burmistrzem Manchesteru w 2017 roku i od tamtej pory budował swoją pozycję w kraju i w partii. Choć obecnie uważany jest za jednego z najpopularniejszych polityków lewicy w kraju, nie mógł rzucić wyzwania premierowi od razu. Zasady Partii Pracy mówią bowiem, że szefem ugrupowania może być tylko poseł. Pierwszym krokiem Burnhama było więc dostanie się do Izby Gmin.

Nakłonił dotychczasowego posła z Makerfield, Josha Simmonsa, do rezygnacji z mandatu, co skutkowało rozpisaniem wyborów uzupełniających. Odbyły się one w zeszłym tygodniu. Burnham wygrał je, zdobywając prawie 10 tysięcy głosów więcej niż Robert Kenyon, kandydat antyimigracyjnej partii Reform UK Nigela Farage'a.

Burnham zrezygnował następnie z fotela burmistrza Manchesteru na rzecz mandatu parlamentarnego Partii Pracy. Zostanie zaprzysiężony jako poseł w poniedziałek po południu.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: