Według kierowanej przez Janinę Ochojską PAH, władze przejęły też mienie i konta bankowe działających w kraju organizacji pomocowych, takich jak Oxfam, Lekarze Bez Granic (pokojowy Nobel 1999 r.), Care, Save The Children, Action Contre le Faim i International Rescue Committee. Zamkniętych zostało też kilka miejscowych organizacji, np. współpracująca z Polską Akcją Humanitarną w projektach dotyczących wody pitnej organizacja SUDO.
Wznowimy naszą działalność w Darfurze, gdy tylko zostanie to umożliwione przez sudańskie władze. fragment oświadczenia PAH umieszczony na stronie internetowej
W powszechnej ocenie, zachowanie władz Sudanu jest reakcją na wydany w środę przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze nakaz aresztowania prezydenta kraju, Omara Hassana al-Bashira.
Pozwólcie działać
"Wznowimy naszą działalność w Darfurze, gdy tylko zostanie to umożliwione przez sudańskie władze" - oświadczyło kierownictwo PAH na stronie internetowej. Organizacja podkreśliła jednocześnie, że nie oznacza to całkowitego jej wycofania z Sudanu. "Działalność wciąż prowadzona jest na południu kraju, gdzie budowane są studnie i prowadzone programy rolnicze" - możemy przeczytać na witrynie.
Pomogli ponad 40 tys. ludzi
Polska Akcja Humanitarna działa w Sudanie od 2004 roku. Wtedy to dostarczyła namioty i sprzęt medyczny do największego obozu dla uchodźców wewnętrznych w Zam Zam w Północnym Darfurze. Od sierpnia 2006 r. stała misja PAH w działa autonomicznym regionie Sudanu Południowego.
Od listopada 2007 r. PAH we współpracy z SUDO rozpoczęła realizację projektów wodnych w Zachodnim Darfurze. W sumie powstało tam 40 studni głębinowych, dostarczono też części zamienne do naprawy pomp oraz prowadzono szkolenia promujące higienę wśród miejscowej ludności.
Według szacunków PAH, z pomocy skorzystało blisko 40 tys. ludzi. Działalność w Darfurze była możliwa dzięki środkom zebranym w ramach Kampanii Wodnej, dotacjom programu polskiej pomocy zagranicznej Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz wsparciu UNICEF.
Źródło: PAP