Świat

Izraelscy nacjonaliści: Negocjacje po ustąpieniu Abbasa

Świat


Ewentualne wznowienie izraelsko-palestyńskich negocjacji pokojowych będzie możliwe dopiero po ustąpieniu palestyńskiego prezydenta Mahmuda Abbasa - oświadczył przywódca ultranacjonalistycznej partii Nasz Dom Izrael Awigdor Lieberman.

Wypowiedź Liebermana opublikowano w dzień po oświadczeniu Abbasa, który zagroził rozwiązaniem Autonomii Palestyńskiej i przekazaniem kontroli nad Zachodnim Brzegiem Jordanu Izraelowi, jeśli władze izraelskie po styczniowych wyborach nie wznowią negocjacji pokojowych.

- Wznowienie procesu dyplomatycznego nie będzie możliwe do czasu jego ustąpienia z funkcji szefa Autonomii Palestyńskiej - powiedział Lieberman cytowany przez stronę internetową izraelskiego dziennika "Haarec". - Jeśli nie będzie postępu nawet po wyborach, zatelefonuję do (premiera Izraela Benjamina) Netanjahu - stwierdził z kolei Abbas w wywiadzie dla izraelskiego dziennika "Haarec". - Powiem mu, by zasiadł na moim miejscu, wziął klucze i odpowiedzialność za Autonomię Palestyńską - dodał Abbas, z którym wywiad "Haarec" opublikował na swej stronie internetowej w czwartek wieczorem. Abbas podkreślił, że gdy powstanie nowy rząd Izraela, Netanjahu musi zdecydować: tak lub nie. Palestyński prezydent domaga się przed wznowieniem dialogu zamrożenia budowy przez Izrael domów dla osadników żydowskich. Izrael - w odpowiedzi na przyznanie Palestyńczykom przez Zgromadzenie Ogólne ONZ statusu nieczłonkowskiego państwa obserwatora - mnoży projekty budowy nowych mieszkań w arabskiej Jerozolimie Wschodniej oraz rozbudowy żydowskich osiedli na Zachodnim Brzegu.

Podał się do dymisji Wybory w Izraelu zaplanowano na 22 stycznia. Sondaże opinii publicznej przewidują, że ultranacjonalistyczna partia Liebermana Nasz Dom Izrael i prawicowy Likud premiera Benjamina Netanjahu wygrają wybory do Knesetu. Lieberman - do niedawna wicepremier i szef izraelskiej dyplomacji - podał się w połowie grudnia do dymisji, gdy postawiono mu zarzut nadużycia zaufania i oszustwa.

Twierdzi, że nie popełnił żadnego przestępstwa, niemniej postanowił zrezygnować ze stanowiska ministra spraw zagranicznych i wicepremiera oraz z immunitetu, by oczyścić się ze stawianych mu zarzutów.

Autor: mac//gak / Źródło: PAP

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości