Pentagon: nie próbowano bagatelizować obrażeń amerykańskich żołnierzy. "To nie trzyma się kupy"

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
momo, mjz/mtom,pm
Źródło:
Reuters, PAP

Waszyngton nie próbował ukryć ani opóźnić ujawnienia informacji o obrażeniach amerykańskich żołnierzy, doznanych podczas irańskiego ataku na bazy w Iraku - zapewnił w piątek Pentagon. Tego samego dnia rzecznik Centralnego Dowództwa USA poinformował, że w ostrzale rakietowym Teheranu nie zginął żaden Amerykanin, ale 11 amerykańskich wojskowych trafiło do szpitala w związku z objawami wstrząśnienia mózgu.

Kilku osobom udzielono pomocy lekarskiej w związku z tymi objawami, a kilka wciąż przebywa na obserwacji - zaznaczył w komunikacie wydanym w czwartek wieczorem rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych USA komandor Bill Urban.

Prezydent USA Donald Trump, sekretarz obrony Mark Esper i inni przedstawiciele amerykańskiej administracji do tej pory twierdzili, że w irańskim ataku nie tylko nie zginął, ale także nie ucierpiał żaden Amerykanin.

Pentagon: nie próbowano bagatelizować sprawy

Rzecznik Pentagonu Johnathan Hoffman oświadczył w piątek, że dowództwo USA w Waszyngtonie dopiero w czwartek dowiedziało się, że 11 amerykańskich żołnierzy opuściło Irak w związku z wstrząśnieniem mózgu, jakiego doznali podczas irańskiego ataku. Zostali przetransportowani do baz w Kuwejcie i Niemczech, gdzie mają zostać poddani dalszym badaniom - poinformował w piątek Pentagon. Pierwsi ranni Amerykanie opuścili Irak 10 stycznia, pozostali pięć dni później.

Hoffman przekonywał, że urzędnicy resortu obrony nie starali się umniejszać wagi irańskiego ataku. Jak przypomniał, wielokrotnie podkreślali oni, że celem Teheranu było zabicie amerykańskich żołnierzy.

- Twierdzenia, że podejmowano działania, by zbagatelizować obrażenia (amerykańskich żołnierzy - red.) dla jakiś nieokreślonych celów politycznych nie trzyma się kupy - powiedział rzecznik Pentagonu.

Obrażenia, które nie wymagają raportowania

Jak ocenia Reuters, ujawnienie informacji o obrażeniach amerykańskich żołnierzy w czwartek, a więc ponad tydzień od irańskiego ataku, najprawdopodobniej otworzy debatę dotyczącą traktowania przez Pentagon obrażeń mózgu jako obrażeń innej kategorii, które nie wymagają natychmiastowego raportowania.

Wojsko USA ma obowiązek natychmiastowego informowania o przypadkach zagrażających życiu, utracie kończyn lub wzroku. Tymczasem podejrzenia obrażeń mózgu, które mogą objawiać się dopiero po jakimś czasie i które w związku z tym trudniej zdiagnozować, nie podlegają takiemu wymogowi.

Wstrząśnienie mózgu należy do grupy lekkich urazów mózgu stanowiących ok. 80 proc. wszystkich pourazowych uszkodzeń mózgu. Jego skutki w większości przypadków znikają szybko, niekiedy trwają do około tygodnia.

Żołnierze USA w Iraku
dvidshub.net

Atak rakietowy Teheranu

W nocy z 8 na 9 stycznia z terytorium Iranu wystrzelono ponad 20 pocisków rakietowych na cele Stanów Zjednoczonych w Iraku: bazę wojskową Al-Asad, położoną 160 km na zachód od Bagdadu oraz bazę w Irbilu, w irackim Kurdystanie na północy kraju. Podczas ataków rakietowych zostało rannych kilkunastu żołnierzy irackich.

Dwie bazy z amerykańskimi żołnierzami w Iraku zaatakowane przez Iran
Google Maps

ATAK IRANU NA IRACKIE BAZY. Czytaj więcej>>>

Za atak na dwie irackie bazy wziął odpowiedzialność irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Jak podała półoficjalna irańska agencja Fars, atakując amerykańskie bazy na terenie Iraku, Iran użył swych najnowszych rakiet balistycznych Fateh-313 (Zdobywca-313), w kierunku bazy Al Asad wystrzeliwując ich 10.

Irańskie uderzenie było odpowiedzą na zabójstwo dowódcy elitarnego irańskiego oddziału Al Kuds generała Kasema Sulejmaniego, który zginął w nocy z 2 na 3 stycznia w ataku rakietowym przeprowadzonym przez Amerykanów.

Źródło: Reuters, PAP

momo, mjz/mtom,pm