TVN24 | Świat

W kamizelce kuloodpornej i z ręką w temblaku. Żona zamordowanego prezydenta wróciła do kraju

TVN24 | Świat

Autor:
momo/dap
Źródło:
BBC, Reueters, PAP, tvn24.pl

Pierwsza dama Haiti Martine Moise, żona zamordowanego prezydent Jovenela Moise'a, w sobotę powróciła do ojczyzny ze Stanów Zjednoczonych - poinformował rzecznik haitańskiego rządu Israel Cantave. Po zamachu na męża, w którym została ranna, trafiła do szpitala w Miami.

Kancelaria premiera Haiti opublikowała na Twitterze nagranie z lotniska Toussaint Louverte w stolicy kraju, Port-au-Prince, na którym widać, jak ubrana w kamizelkę kuloodporną pierwsza dama z ręką w temblaku opuszcza samolot. Żona zamordowanego prezydenta, otoczona przez agentów bezpieczeństwa, została powitana przez premiera Claude'a Josepha. Jak poinformowały władze, Moise wróciła do ojczyzny, by przygotować się do pogrzebu męża.

CZYTAJ WIĘCEJ: "By skontaktować się z Jackiem Bauerem, poczekaj na kolejny sezon". Tajemnicza firma i śmierć prezydenta

Martine Moise kilkukrotnie zabierała głos w sprawie ataku na jej męża. Będąc jeszcze w Miami, opublikowała w internecie nagranie w języku kreolskim, w którym oskarżyła wrogów swojego męża o chęć "zabicia jego marzeń, jego wizji, jego ideologii". - W mgnieniu oka najemnicy wtargnęli do mojego domu i podziurawili mojego męża kulami - relacjonowała pierwsza dama Haiti. - Na ten akt nie ma słów, bo trzeba być bezwzględnym zbrodniarzem, żeby zamordować takiego prezydenta jak Jovenel Moise, nie dając mu nawet szansy na wypowiedzenie jednego słowa - kontynuowała. Zasugerowała, że jej mąż był celem ataku z powodów politycznych, w szczególności zwracając uwagę na referendum w sprawie zmian w konstytucji, które mogłyby dać prezydentowi więcej władzy.

W czwartek opublikowała na Twitterze swoje zdjęcie ze szpitala. "Dziękuję aniołom stróżom, którzy pomogli mi przejść przez ten okropny czas. Z waszym delikatnym dotykiem, życzliwością i troską, byłam w stanie się trzymać. Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!" - napisała w tweecie.

Zamach na prezydenta

Do zabójstwa 53-letniego prezydenta Moise i postrzelenia jego żony doszło w nocy z 6 na 7 lipca w rezydencji głowy państwa. Pierwszą damę w ciężkim stanie przewieziono śmigłowcem do szpitala na Florydzie.

Wśród 28 zatrzymanych podejrzanych o udział w zabójstwie prezydenta byli Kolumbijczycy, dwaj haitańscy Amerykanie i czterej obywatele Dominikany.

Jak zwraca uwagę BBC, jako naoczny świadek ataku Martine Moise może pomóc śledczym ustalić, kto i dlaczego postanowił zlikwidować prezydenta Haiti. Na chwilę obecną wiele szczegółów dotyczących zamachu pozostaje tajemnicą. 

Autor:momo/dap

Źródło: BBC, Reueters, PAP, tvn24.pl