W czwartek władze Estonii zdecydowały, że przejścia graniczne w Luhama i Koidula na południowym wschodzie kraju zostaną zamknięte dla ruchu nocnego 24 lutego - w czwartą rocznicę rozpoczęcia zbrojnej napaści Rosji na Ukrainę.
Ostatnie działania Rosji wymagają reorganizacji naszych środków i zasobów w celu ochrony granicy wschodniej – oświadczył premier Kristen Michal.
Decyzja jest tymczasowa i początkowo będzie obowiązywać przez trzy miesiące. Jak poinformowano w komunikacie, po upływie tego czasu Tallin ma dokonać ponownego przeglądu sytuacji bezpieczeństwa.
Incydenty na granicy Estonii z Rosją
Decyzja władz Estonii ma ścisły związek z ostatnimi incydentami granicznymi. Pod koniec ubiegłego roku rosyjscy strażnicy przekroczyli linię kontrolną na rzece Narwie i zeszli na falochron znajdujący się po estońskiej stronie. Inne zdarzenie, z jesieni ubiegłego roku z udziałem grupy umundurowanych, uzbrojonych i zamaskowanych mężczyzn, miało miejsce w rejonie miejscowości Saatse.
Odkąd Finlandia całkowicie zamknęła granicę z Rosją pod koniec grudnia 2023 roku, podróż przez Estonię jest najkrótszą drogą na wschód dla obywateli i przewoźników z wielu innych krajów. W 2025 r. w Luhama blisko 240 tys. osób przekroczyło granicę, a w Koidula prawie 214 tys. Większość przemieszczających się to obywatele państw członkowskich UE oraz Rosjanie.
Opracował Mikołaj Stępień/ads
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Kay Nietfeld/PAP