Według sondażu przeprowadzonego po zamknięciu lokali wyborczych, pierwsze miejsce w wyborach w Saksonii-Anhalcie zdobyła skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec (AfD), zdobywając 44,5 procent głosów.
Chadecy (CDU), na których czele stoi kanclerz Niemiec Friedrich Merz, zdobyli 18,5 procent głosów. Z kolei Lewica, socjaldemokraci (SPD) i Zieloni przekroczyli minimalny próg uprawniający do wejścia do parlamentu - przekazała agencja Reuters, powołując się na wyniki exit poll.
Do wyniku skrajnej prawicy odniósł się we wpisie na X premier Tusk. "W Polsce tylko idioci albo zdrajcy mogą się cieszyć z tryumfu AfD w Niemczech. Trochę się ich nazbierało w Konfederacjach i PiS" - napisał szef rządu.
Wygraną skrajnej prawicy w Niemczech komentował też europoseł Lewicy Robert Biedroń w "Faktach po Faktach" w TVN24.
Wyniki wyborów w Niemczech
Na razie nie jest jasne, czy AfD będzie mogła stworzyć samodzielny rząd. Gdyby tak się stało, byłby to pierwszy przypadek przejęcia władzy na szczeblu kraju związkowego przez to antyestablishmentowe ugrupowanie. Pozostałe partie deklarowały dotychczas, że nie będą współpracować ze skrajną prawicą.
AfD jest określana również jako partia nacjonalistyczna oraz populistyczna. Jej program zakłada między innymi znaczne ograniczenie imigracji do Niemiec, zmniejszenie kompetencji instytucji UE i przekazanie ich państwom narodowym, a także "normalizację" stosunków z Rosją, w tym zniesienie sankcji oraz odbudowę i uruchomienie gazociągu Nord Stream.