Pożary w Indonezji. "Jesteśmy wyczerpani. Zdarza się, że w ogóle nie śpimy"

Pożary trawią Indonezję
Malezja walczy z pożarem
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/MAST IRHAM
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Strażacy walczący z rozległymi pożarami na Borneo są coraz bardziej wyczerpani, a opanowanie żywiołu w najbliższym czasie wydaje się mało prawdopodobne. Ogień wciąż rozprzestrzenia się w indonezyjskiej części wyspy, a akcję utrudniają wyjątkowo sucha pogoda, gęsty dym i ograniczona dostępność wody. 

Zespół dowodzony przez Sampe’a Ritonga, komendanta straży pożarnej w indonezyjskiej regencji Sintang na wyspie Borneo, ma do dyspozycji zaledwie dwa wozy strażackie, każdy o pojemności sześciu tysięcy litrów. Pojazdy są wysyłane pojedynczo, podczas gdy drugi wóz uzupełnia zapas wody. Strażacy zmagają się również z niedoborem węży.

- Jesteśmy wyczerpani. Czasami gasimy pożary aż do świtu, zdarza się tak, że w ogóle nie śpimy - powiedział Ritonga agencji informacyjnej AFP. - Nasze wyposażenie i infrastruktura do gaszenia pożarów są bardzo ograniczone - dodał.

Problemem jest dostęp do wody

Tylko w tym miesiącu ekipa walczyła z dziesiątkami pożarów. Problemem nie jest tylko ograniczona ilość sprzętu, ale też ograniczony dostęp do wody. Z powodu niskiego poziomu rzek strażacy muszą szukać innych źródeł.

- Szukamy dostępnej wody w rowach i małych rzekach. Niektóre z nich znajdują się daleko od miejsc, gdzie trwają pożary - powiedział Sampe. Wiąże się to z trudnościami, ponieważ strażacy najpierw muszą prowadzić intensywne działania gaśnicze, a dopiero potem szukać wody. Mimo trudnych warunków strażacy starają się jednocześnie ograniczać rozprzestrzenianie się ognia i dymu.

Pożary trawią Indonezję
Pożary trawią Indonezję
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MAST IRHAM

"Naprawdę się boję"

Pożar wywołał przede wszystkim strach wśród mieszkańców, którzy obserwowali płomienie. 47-letnia Sutrismi relacjonowała, że w sobotę przebywała w domu, gdy usłyszała "trzeszczący dźwięk". Kiedy wyjrzała przez okno, zobaczyła dym unoszący się z torfowiska po drugiej stronie drogi. - Najpierw szukałam pomocy. Skontaktowałam się z lokalnym wodzem i poprosiłam o wsparcie - powiedziała Sutrismi. - Boję się. Naprawdę się boję - dodała.

Pożary torfowisk są w tej części Indonezji częstym zjawiskiem. W przeciwieństwie do typowych pożarów lasów mogą przez tygodnie, a nawet miesiące tlić się pod powierzchnią ziemi. Wydzielają przy tym ogromne ilości dymu, a ogień często pozostaje niewidoczny na powierzchni.

Pożary trawią Indonezję
Pożary trawią Indonezję
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MAST IRHAM

Pontianak spowity smogiem

Około 400 kilometrów dalej, w Pontianaku - stolicy indonezyjskiej prowincji Borneo Zachodnie - mieszkańcy od tygodni zmagają się z zanieczyszczonym powietrzem. Smog jest wyczuwalny nawet wewnątrz budynków w mieście liczącym około 700 tysięcy mieszkańców.

Według szwajcarskiej organizacji monitorującej jakość powietrza IQAir, w niedzielę stężenie pyłu zawieszonego o średnicy 2,5 mikrometra przekroczyło w pewnym momencie 500 mikrogramów na metr sześcienny. To ponad 100 razy więcej niż poziom uznawany przez Światową Organizację Zdrowia za bezpieczny. Cząstki PM2,5 są na tyle małe, że mogą przedostawać się głęboko do płuc, a nawet do krwiobiegu. Powoduje on poważne konsekwencje zdrowotne.

Z powodu zanieczyszczenia powietrza w Borneo Zachodnim na czas nieokreślony zamknięto setki szkół. Według danych ministerstwa edukacji około 200 tysięcy uczniów kontynuuje naukę w domu. W prowincji odnotowano również gwałtowny wzrost liczby zachorowań na choroby układu oddechowego.

Według władz prowincji w terenie działa ponad 14 tysięcy strażaków. Do ich dyspozycji jest dziewięć samolotów wykorzystywanych do gaszenia pożarów z powietrza, trzy samoloty patrolowe oraz jeden przeznaczony do operacji zasiewania chmur w celu wywołania opadów.

Pożary trawią Indonezję
Pożary trawią Indonezję
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MAST IRHAM

Osuszone torfowiska stają się łatwopalne

Aktywiści ekologiczni zwracają uwagę, że obecna sytuacja jest nie tylko skutkiem suszy, ale także wieloletniego niszczenia lasów i torfowisk. - Torfowiska są osuszane pod uprawy przemysłowe i monokultury - czy to palm olejowych, czy drzew przeznaczonych na masę celulozową - powiedziała Belgis Habiba, zajmująca się w indonezyjskim oddziale Greenpeace kwestiami ochrony lasów.

Według szacunków organizacji, opartych na danych rządowych, około 35 milionów mieszkańców Indonezji jest narażonych na działanie toksycznego smogu. Dym z pożarów dociera również do społeczności zamieszkujących malezyjską część Borneo oraz inne regiony. - Smog jest potężny i wszechobecny, powietrze jest w zasadzie niezdatne do oddychania - stwierdziła Habiba.

Pożary trawią Indonezję
Pożary trawią Indonezję
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/MAST IRHAM

El Nino podsyca pożary

Skala pożarów jest ogromna. Według systemu monitorowania pożarów Nusantara Atlas od początku roku w Indonezji spłonęło ponad 285 tysięcy hektarów. Oficjalne dane wskazują, że w samej Borneo Zachodnim ogień strawił 38 tysięcy hektarów. Eksperci podkreślają, że obecne warunki są związane zarówno z długotrwałymi zmianami środowiskowymi, jak i ze zmianami klimatu. Dodatkowym czynnikiem jest El Nino, które powoduje zwiększenie ryzyka suszy i pożarów w części Azji Południowo-Wschodniej.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych obecny epizod El Nino, który ma potrwać do przyszłego roku, może okazać się jednym z najsilniejszych od dziesięcioleci.

Źródło: AFP, tvnmeteo.pl
Czytaj także: