Niecodzienna kontrola tuż za polską granicą. Policja pokazuje zdjęcia

Czeska policja opublikowała zdjęcie nietypowego pojazdu
Czechy. Velomobil przeszedł kontrolę drogową
Źródło: Czeska policja
"Futurystyczny samochodzik" czy pojazd, który zna cały cywilizowany świat? Czeska policja opublikowała zdjęcia z niecodziennej kontroli drogowej, a komentatorzy prześcigają się w porównaniach.

Czeska policja o niecodziennej kontroli drogowej poinformowała we wtorek. Funkcjonariusze zobaczyli "futurystyczny samochodzik" - jak sami go opisują - gdy jechał on przez Ostrawicę (cz. Ostravice), oddaloną o ok. 40 km od granicy z Polską, w kierunku miejscowości Stare Hamry.

"Po zatrzymaniu z pojazdu wysiadł mężczyzna, który stwierdził, że to velomobil" - podała policja we wpisie w mediach społecznościowych, wyjaśniając, że chodzi o pojazd napędzany siłą ludzkich mięśni. Mężczyzna powiedział policjantom, że zwykle trenuje w velomobilu w sąsiednim kraju - nie wyjaśnił, czy chodzi o Polskę czy Słowację - ale postanowił odwiedzić również Czechy. "Pojazd spełniał wszystkie warunki dopuszczenia do ruchu drogowego. Policjanci życzyli więc sportowcowi wielu sukcesów i szczęśliwej podróży" - czytamy.

Czeska policja opublikowała zdjęcie z kontroli
Czeska policja opublikowała zdjęcie z kontroli
Źródło: Czeska policja

Nietypowa kontrola policyjna. Batmobil czy bombowiec

Pod wpisem czeskiej policji w ciągu kilku godzin pojawiło się ponad 800 komentarzy. Część internautów żartowała, porównując velomobil do... Batmobilu, bombowca z "Gwiezdnych wojen" lub "rosyjskiego drona". Inni nie kryli poirytowania: "cały cywilizowany świat zna velomobile, a tutaj robi za futurystyczny samochodzik" - kpił autor komentarza. Wśród komentujących są również osoby, które twierdzą, że wspomniany pojazd widziały w Ostrawie i Cieszynie.

Velomobil, podobnie jak rower, wyposażony jest w pedały. Różni się jednak budową i zabudowanym częściowo bądź całkowicie nadwoziem. Dzięki aerodynamicznemu kształtowi może osiągać większe prędkości od zwykłego roweru.

Opracował Maciej Wacławik / am

Czytaj także: