W komunikacie Pałac Elizejski podał, że prezydent przyjął dymisję, uznając ją za "akt odpowiedzialności" w momencie, gdy "największe muzeum świata potrzebuje spokoju i nowego, silnego impulsu, aby pomyślnie zrealizować wielkie projekty".
Jak dodano, chodzi o projekty zabezpieczenia i modernizacji oraz projekt Nowe Odrodzenie, który przewiduje budowę wejścia i oddzielne pomieszczenie dla słynnej Mony Lisy.
Rezygnacja po zuchwałej kradzieży
Laurence des Cars podała się do dymisji po kradzieży w Luwrze z 19 października 2025 roku, ale ministra kultury Rachida Dati odrzuciła wtedy jej rezygnację.
Po odejściu zarządu muzeum, jak wynika z komunikatu Pałacu Elizejskiego, des Cars ma pełnić misję w ramach francuskiego przewodnictwa w G7, przewidującą współpracę między wielkimi muzeami.
W październiku ubiegłego roku z Luwru skradziono przechowywane tam klejnoty koronne francuskich władców. Sprawcy przedostali się do muzeum od strony nabrzeża Sekwany. Wykorzystali zewnętrzny podnośnik, by wejść przez okno balkonowe, po czym zabrali z witryny eksponaty o wartości ocenianej na 88 milionów euro i uciekli.
Rabunek zajął mniej niż 10 minut. Podejrzanych o włamanie ujęto, ale klejnotów nie odnaleziono.
Opracował Adrian Wróbel/akr