To nagranie widziały miliony osób. Jest prawdziwe, ale...

PSY
Dezinformacja i "czysty przekaz". Akcja ma uwrażliwić Polaków na fake newsy
Źródło: TVN24
Film z siedmioma psami, które rzekomo uniknęły przerobienia na mięso, uciekając z ciężarówki, obejrzały miliony osób na całym świecie. Jak się jednak okazuje, historia była inna. Chińskie media dementują przekaz na temat zwierząt, które stały się bohaterami internetu.

Na trwającym 21 sekund nagraniu widzimy siedem psów idących wzdłuż jezdni. Czworonogi skupione są wokół owczarka niemieckiego, w pewnym momencie na czoło grupy wysuwa się przedstawiciel rasy corgi. Zwierzęta zostały sfilmowane 15 marca przez mężczyznę jadącego przez prowincję Jilin w północno-wschodnich Chinach - przekazał Cover News, portal wspierany przez rząd Chin.

Film okazał się hitem mediów społecznościowych. Na chińskich platformach Douyin i Weibo został wyświetlony ponad 90 milionów razy, szybko pojawił się także na platformach dostępnych za granicą, w tym na TikToku, Instagramie i X. Zwłaszcza, że do filmu dopisano budzącą emocje historię.

Psy uniknęły śmierci?

Na temat psów ukuto rozmaite teorie, ale ta najpopularniejsza głosiła, że czworonogi zostały schwytane przez handlarza psim mięsem, uciekły z ciężarówki wiozącej je do ubojni i całą grupą bezpiecznie wróciły do domu. Narrację tę powielił Grok, czyli sztuczna inteligencja funkcjonująca na platformie X. "Siedem psów z tej samej wioski zostało skradzionych 16 marca z przeznaczeniem na rynek psiego mięsa. Uciekły jednak z ciężarówki na autostradzie i prowadzone przez corgi pokonały około 17 km w ciągu dwóch dni" - czytamy w odpowiedzi Groka na pytanie dotyczące nagrania, zadane przez jednego z użytkowników na początku tego tygodnia.

Tak Grok odpowiedział na pytanie o siedem psów z popularnego nagrania
Tak Grok odpowiedział na pytanie o siedem psów z popularnego nagrania
Źródło: x.com

Niektóre osoby komentujące 21-sekundowy filmik twierdziły, że psy mogły odwracać się w stronę owczarka niemieckiego, ponieważ martwiły się o rannego członka ich grupy.

Historia zaczęła żyć własnym życiem

Opowieść o bohaterskich psach zaczęła żyć własnym w życiem. W sieci zdążyły się już też pojawić filmy wygenerowane przez sztuczną inteligencję (w jednym z nich grupa ucieka z ciężarówki, mówiąc ludzkim głosem), plakaty stylizowane na filmowe czy "zdjęcia", na których uradowani właściciele witają swoich pupili.

"Rozmiar nie ma znaczenia - liczy się serce i lojalność. Da Pang [rzekome imię corgi z nagrania - red.] to prawdziwy przywódca stada!" - czytamy pod wpisem poświęconym psu, który rzekomo miał być liderem grupy.

Jaka jest prawdziwa historia psów

Prawda na temat psów z Chin okazała się mniej dramatyczna niż sugerowały liczne wpisy. Jak wyjaśniono, wszystkie zwierzęta z nagrania należą do mieszkańców wioski oddalonej o kilka kilometrów od autostrady. Poinformował o tym chiński dziennik "City Evening News", który dotarł do właścicieli czworonogów. Ich zdaniem samica owczarka niemieckiego znalazła się w centrum uwagi swoich towarzyszy, ponieważ miała cieczkę. Portal Cover News napisał, że większość psów ze wspomnianej wioski swobodnie wałęsa się po okolicy i często znika swoim właścicielom z oczu na dzień lub dwa.

Dlaczego nagranie grupy psów biegnących wzdłuż drogi stało się tak popularne? T.J. Thomson, specjalista w zakresie komunikacji wizualnej, w rozmowie z CNN zauważył, że filmy ze zwierzętami odwołują się do naszej "dziecięcej natury" i pragnienia opieki nad małymi stworzeniami. Ekspert dodał, że treści tego typu stanowią wytchnienie od niekończących się nagłówków o wojnach i katastrofach.

Popularność zdjęć i nagrań ze zwierzętami zachęca osoby tworzące w mediach społecznościowych do "upiększania treści", by dotrzeć do większego grona odbiorców. - Uwaga to pieniądz w internecie i mediach społecznościowych. Im więcej uwagi zdobędziesz, tym większe zaangażowanie - zaznaczył Thomson.

CNN zwraca uwagę, iż popularny film z psami dobrze ilustruje to, jak z pozoru niewinne opowieści mogą łatwo zyskiwać zasięgi.

Czytaj także: