Na trwającym 21 sekund nagraniu widzimy siedem psów idących wzdłuż jezdni. Czworonogi skupione są wokół owczarka niemieckiego, w pewnym momencie na czoło grupy wysuwa się przedstawiciel rasy corgi. Zwierzęta zostały sfilmowane 15 marca przez mężczyznę jadącego przez prowincję Jilin w północno-wschodnich Chinach - przekazał Cover News, portal wspierany przez rząd Chin.
Film okazał się hitem mediów społecznościowych. Na chińskich platformach Douyin i Weibo został wyświetlony ponad 90 milionów razy, szybko pojawił się także na platformach dostępnych za granicą, w tym na TikToku, Instagramie i X. Zwłaszcza, że do filmu dopisano budzącą emocje historię.
Psy uniknęły śmierci?
Na temat psów ukuto rozmaite teorie, ale ta najpopularniejsza głosiła, że czworonogi zostały schwytane przez handlarza psim mięsem, uciekły z ciężarówki wiozącej je do ubojni i całą grupą bezpiecznie wróciły do domu. Narrację tę powielił Grok, czyli sztuczna inteligencja funkcjonująca na platformie X. "Siedem psów z tej samej wioski zostało skradzionych 16 marca z przeznaczeniem na rynek psiego mięsa. Uciekły jednak z ciężarówki na autostradzie i prowadzone przez corgi pokonały około 17 km w ciągu dwóch dni" - czytamy w odpowiedzi Groka na pytanie dotyczące nagrania, zadane przez jednego z użytkowników na początku tego tygodnia.
Niektóre osoby komentujące 21-sekundowy filmik twierdziły, że psy mogły odwracać się w stronę owczarka niemieckiego, ponieważ martwiły się o rannego członka ich grupy.
Historia zaczęła żyć własnym życiem
Opowieść o bohaterskich psach zaczęła żyć własnym w życiem. W sieci zdążyły się już też pojawić filmy wygenerowane przez sztuczną inteligencję (w jednym z nich grupa ucieka z ciężarówki, mówiąc ludzkim głosem), plakaty stylizowane na filmowe czy "zdjęcia", na których uradowani właściciele witają swoich pupili.
"Rozmiar nie ma znaczenia - liczy się serce i lojalność. Da Pang [rzekome imię corgi z nagrania - red.] to prawdziwy przywódca stada!" - czytamy pod wpisem poświęconym psu, który rzekomo miał być liderem grupy.
Jaka jest prawdziwa historia psów
Prawda na temat psów z Chin okazała się mniej dramatyczna niż sugerowały liczne wpisy. Jak wyjaśniono, wszystkie zwierzęta z nagrania należą do mieszkańców wioski oddalonej o kilka kilometrów od autostrady. Poinformował o tym chiński dziennik "City Evening News", który dotarł do właścicieli czworonogów. Ich zdaniem samica owczarka niemieckiego znalazła się w centrum uwagi swoich towarzyszy, ponieważ miała cieczkę. Portal Cover News napisał, że większość psów ze wspomnianej wioski swobodnie wałęsa się po okolicy i często znika swoim właścicielom z oczu na dzień lub dwa.
Dlaczego nagranie grupy psów biegnących wzdłuż drogi stało się tak popularne? T.J. Thomson, specjalista w zakresie komunikacji wizualnej, w rozmowie z CNN zauważył, że filmy ze zwierzętami odwołują się do naszej "dziecięcej natury" i pragnienia opieki nad małymi stworzeniami. Ekspert dodał, że treści tego typu stanowią wytchnienie od niekończących się nagłówków o wojnach i katastrofach.
Popularność zdjęć i nagrań ze zwierzętami zachęca osoby tworzące w mediach społecznościowych do "upiększania treści", by dotrzeć do większego grona odbiorców. - Uwaga to pieniądz w internecie i mediach społecznościowych. Im więcej uwagi zdobędziesz, tym większe zaangażowanie - zaznaczył Thomson.
CNN zwraca uwagę, iż popularny film z psami dobrze ilustruje to, jak z pozoru niewinne opowieści mogą łatwo zyskiwać zasięgi.
Źródło: CNN
Źródło zdjęcia głównego: Oli London/X