TVN24 | Świat

Autokar spłonął na autostradzie. Zginęło kilkadziesiąt osób, wśród ofiar dzieci. "Obraz jest przerażający"

TVN24 | Świat

Aktualizacja:
Autor:
momo,js/adso,now
Źródło:
PAP, Reuters, TV Nova, BTV, tvn24.pl

Autokar jadący autostradą Struma w zachodniej Bułgarii stanął w płomieniach. Zginęło co najmniej 45 osób, wśród ofiar są dzieci - poinformowały miejscowe władze. Według wstępnych informacji wszyscy w autobusie byli obywatelami Macedonii Północnej. Przyczyna wypadku nie jest jeszcze znana. - Autobus zapalił się, a potem rozbił. Albo rozbił się, a następnie zapalił - mówił Nikołaj Nikołow z bułgarskiego MSW. - Mamy ogromną tragedię - powiedział dziennikarzom bułgarski premier Stefan Janew. To najtragiczniejszy wypadek autokarowy w historii Bułgarii - pisze Reuters. Kondolencje bliskim ofiar złożyła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Do wypadku doszło we wtorek około godziny 2 w nocy, niedaleko wsi Bosnek. Odcinek autostrady od wsi Daskałowo do Dolnej Dikani jest zamknięty.

- Co najmniej 45 osób zginęło po tym, jak autobus zapalił się, a potem rozbił. Albo rozbił się, a następnie zapalił - powiedział Nikołaj Nikołow, szef wydziału bezpieczeństwa przeciwpożarowego w bułgarskim ministerstwie spraw wewnętrznych. Dodał, że wśród ofiar są dzieci. Agencja Reutera podała, że zginęło 12 dzieci. Jak donosi bułgarska stacja telewizyjna Nova, według wstępnych informacji wśród ofiar śmiertelnych jest także kierowca autokaru. 

Jak donoszą bułgarskie media, na pokładzie autokaru znajdowały się 53 osoby. Siedem zdołało się uratować. 

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO

"Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem"

Siedem osób przewieziono do Instytutu Pilnej Pomocy Medycznej w Sofii. Przedstawiciele szpitala przekazali, że osoby, które wyskoczyły z płonącego autokaru, są w stabilnym stanie.

Minister spraw wewnętrznych Bułgarii Bojko Raszkow powiedział, że ofiary tej tragedii "spaliły się na popiół", przez co nie da się ich zidentyfikować bez analizy DNA. - To był straszny widok, straszny. Nie każdy mógł go wytrzymać. Ciała ofiar są wymieszane i całkowicie spalone, nie wiemy, i nikt jeszcze nie wie, ile ciał jest w środku i kim byli ci ludzie. Trzeba będzie ich identyfikować po kolei, jedno ciało na raz. Dopóki ten proces się nie zakończy, nie będziemy mogli podać konkretnej liczby ofiar ani ich nazwisk - powiedział Roszkow dziennikarzom. Jak dodał, "ten autokar był jednym z kilku, podróżujących wspólnie, na przystankach, pasażerowie mogli więc zmieniać autokary, którymi jechali".

Szef bułgarskich służb śledczych Borislaw Sarafow zapytany o przyczynę wypadku, odparł: - Błąd ludzki kierowcy lub awaria techniczna to dwie wstępne wersje wydarzeń.

Władze zaapelowały, aby nie puszczać dronów nad miejscem katastrofy i nie filmować w ten sposób miejsca wypadku.

"Jestem przerażony. To taka wielka tragedia"

Według wstępnych informacji wszyscy w autobusie byli obywatelami Macedonii Północnej. Turyści wracali z Turcji. Minister spraw zagranicznych Macedonii Północnej Bujar Osmani poinformował, że cztery autokary północnomacedońskiego biura podróży jadące z Turcji wjechały do ​​Bułgarii w poniedziałek.  Jak dodał, pasażerowie spalonego autokaru wracali do Skopje ze Stambułu, gdzie spędzali weekend.

Bułgarska stacja telewizyjna Nowa podała wcześniej, że bułgarski premier Stefan Janew zatelefonował do macedońskiego szefa rządu z informacją o tragicznym wypadku.

- Jestem przerażony. To taka wielka tragedia - powiedział premier Macedonii Północnej Zoran Zaew, który ma udać się do Bułgarii razem z szefem macedońskiego MSZ. Szef rządu rozmawiał wcześniej przez telefon z jednym z pasażerów, który uszedł z życiem. - Wszyscy spali. Jeden z pasażerów, z którym rozmawiałem przez telefon, powiedział mi, że doszło do wybuchu. Siedem osób zdołało wybić okno i wydostać się z płonącego pojazdu - powiedział Zaew, cytowany przez bułgarską stację BTV. Zaew ma spotkać się we wtorek z ocalałymi, a następnie z premierem Bułgarii.

Kondolencje z Brukseli

Kondolencje bliskim ofiar złożyła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

"Moje najgłębsze kondolencje dla rodzin i przyjaciół tych, którzy zginęli w tym tragicznym wypadku autokarowym ostatniej nocy w Bułgarii" - napisała na Twitterze. Życzyła również szybkiego powrotu do zdrowia poszkodowanym. "W tym strasznym czasie Europa solidaryzuje się z wami" - dodała.

Autor:momo,js/adso,now

Źródło: PAP, Reuters, TV Nova, BTV, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Google Maps

Pozostałe wiadomości