Porwał autobus, groził jego podpaleniem. BBC: napastnik z Rio de Janeiro nie żyje

Świat

Aktualizacja:

Brazylijska policja zastrzeliła mężczyznę, który we wtorek nad ranem porwał autobus w Rio de Janeiro i wziął jako zakładników 37 pasażerów - podało BBC, powołując się na lokalne służby. Wcześniej napastnik rozlał w pojeździe benzynę i groził jego podpalaniem.

Policja poinformowała, że uzbrojony napastnik został zastrzelony przez snajpera - sprecyzowało BBC.

Media informowały, że w autobusie mogło być przetrzymywanych od około 20 do 37 zakładników. Według różnych źródeł pięć lub sześć osób wypuszczono jeszcze przed zastrzeleniem porywacza. Służby doniosły, że nikt nie został ranny.

Porywacz groził podpaleniem autobusu

Na miejscu nadal są funkcjonariusze Federalnej Policji Drogowej i żandarmerii, którzy wcześniej prowadzili negocjacje z napastnikiem. Motyw porywacza, który porwał ludzi około godziny 6 rano (11 czasu polskiego), jest na razie nieznany.

Mężczyzna miał się podawać za policjanta, jednak te informacje nie zostały potwierdzone. Jak podają media, był uzbrojony, rozlał w pojeździe benzynę i groził wznieceniem pożaru.

Most Rio-Niteroi jest ważnym odcinkiem komunikacyjnym i najdłuższym mostem w kraju - ma długość ponad 13 kilometrów.

Napastnik porwał autobus w Rio de JaneiroMapy Google, tvn24.pl

Autor: akw,ft//rzw / Źródło: Reuters