Bała się rocznicy 9/11. Więc zagroziła bombą

Świat

Aktualizacja:

37-latka z Nowego Jorku bardzo nie chciała by jej mama i brat lecieli samolotem w przededniu 10. rocznicy zamachów na WTC. Zadzwoniła więc na lotnisko w Arizonie twierdząc, że w samolocie jest bomba. Teraz grozi jej więzienie.

Mary Purcell została już aresztowana przez FBI. Usłyszała zarzut i grozi jej nawet 10 lat za kratkami.

10 września lotnisko w Tucson w Arizonie dostało od niej dwa telefony z pogróżkami. Kobieta twierdziła, że w samolocie jest bomba.

A w samolocie do Nowego Meksyku siedziała jej matka i brat. Samolot przeszukano i szczęśliwie doleciał. Purcell najpierw twierdziła, że dzwoniła na lotnisko, by się poskarżyć na jakieś niedogodności, ale potem przyznała się do winy. - Bałam się o nich. Nie chciałam by lecieli dzień przed rocznicą WTC - powiedziała.

Źródło: Reuters