Źródło zdj. gł.: sxc.hu
Mieszkańcy przedmieść Nowego Jorku wystraszyli się, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Alarm okazał się bowiem fałszywy.
Zawiódł system ostrzegania. W wyniku usterki, zaczął nadawać sygnał ostrzegawczy. - Mechaniczny głos brzmiał wyjątkowo niespokojnie i postapokaliptycznie - powiedział miejscowy mechanik Rudy Gaspari.
Pod Wielkim Jabłkiem
Rzecznik elektrowni Jerry Nappi zaznaczył, że do zdarzenia nie powinno było dojść, a pracownicy elektrowni już unieruchomili mechanizm głosowy. Wart 15 mln dolarów nowy system ostrzegania przed zagrożeniem jest obecnie testowany. Samo New City leży około 50 km od centrum Nowego Jorku.
Źródło: PAP