W nocy z czwartku na piątek ukraińskie drony uderzyły w pięć statków stacjonujących w portach w Mariupolu i Berdiańsku, a także na wodach przybrzeżnych terytoriów tymczasowo okupowanych przez Rosję - poinformował dowódca ukraińskich sił dronowych Robert "Madiar" Browdi.
Jak przekazał wojskowy we wpisie na Telegramie, drony trafiły w statki towarowe i tankowiec. Nazwy jednostek miały być zamalowane, a ich radary - wyłączone.
"Zamalowane przez czarnomorskich szabrowników nazwy masowców i tankowców oraz wyłączone radary, mające umożliwić cichą kradzież ukraińskiego zboża, transport ładunków wojskowych i paliwa, nie gwarantują już ani długiej żywotności dużych, mało ruchliwych celów zaliczanych do wojskowych, ani regularności przewozów" - ostrzegł Browdi.
Atak na statki na Morzu Azowskim. Komunikaty Azerbejdżanu i Rosji
Niedługo później Ministerstwo Spraw Zagranicznych Azerbejdżanu poinformowało, że pięciu obywateli tego kraju zginęło, a trzech innych zostało rannych w atakach na dwa statki towarowe na Morzu Azowskim.
Odpowiadając na pytanie dotyczące jednostek zaatakowanych w Zatoce Taganroskiej, resort poinformował, że załogi liczyły łącznie 25 obywateli Azerbejdżanu, a same statki nie należą do tego kraju - podała agencja Reuters.
Na razie nie jest jasne, czy chodzi o statki trafione ukraińskimi dronami. Oświadczenie rosyjskiego MSZ, w którym napisano, że ukraińskie drony zaatakowały dwa statki - Natra" i Zircon - płynące z Turcji do Rosji, zawiera też kondolencje skierowane do Azerbejdżanu.