Atak na Iran, śmierć Chameneiego. Tak zareagowali światowi przywódcy

Protest w Iraku. Ali Chamenei nie żyje. Iran
Skutki nalotów na siedzibę irańskiego przywódcy w Teheranie - wideo bez dźwięku
Źródło: Reuters/Vantor
Przywódcy wielu państw odnieśli się do ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Jedni wyrazili poparcie dla "działania Stanów Zjednoczonych", inni potępili ataki Iranu na kraje regionu i wezwali do dialogu. Nieliczni przywódcy wyrazili ubolewanie z powodu śmierci ajatollaha Alego Chameneiego.

W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły atak na Iran. Centralne Dowództwo USA przekazało, że od tego czasu w ramach operacji "Epicka Furia" amerykańska armia zaatakowała ponad 1000 celów w Iranie. W niedzielę poinformowano o śmierci najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha kraju Alego Chameneiego, a także wielu wysokich rangą urzędników wojskowych i politycznych. Donald Trump oświadczył, że zginęło całe dowództwo wojskowe Iranu. Zapowiedział, że dalsza operacja w tym kraju może potrwać cztery tygodnie. 

Teheran odpowiedział, atakując m.in. amerykańskie bazy wojskowe w innych krajach regionu. W nalotach w Zatoce Perskiej, od Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Bahrajn, uszkodzono budynki, zakłócono funkcjonowanie lotnisk i dostawy ropy naftowej. Miejsca, w jakich doszło do ataków, pokazaliśmy na mapach. Na napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie i śmierć Chameneiego reagują światowi przywódcy.

Co się dzieje na Bliskim Wschodzie? Śledź relację na żywo

Europa, Kanada, Australia - od ostrożności po potępienie

W sobotę wspólne oświadczenie w sprawie ataku na Iran wydali kanclerz Niemiec Friedrich Merz, prezydent Francji Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Potępili w nim ataki Iranu na państwa w regionie Bliskiego Wschodu i zaapelowali o wznowienie negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem. Zaznaczyli, że "konsekwentnie wzywają reżim irański do zakończenia programu jądrowego, ograniczenia programu rakiet balistycznych, powstrzymania się od działań destabilizujących region i nasze kraje oraz zaprzestania przerażającej przemocy i represji wobec własnego narodu". W niedzielę, w kolejnym oświadczeniu, podkreślili, że są gotowi podjąć kroki w celu ochrony swoich interesów w regionie Bliskiego Wschodu po "masowych i nieproporcjonalnych" atakach rakietowych ze strony Iranu.

W niedzielę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen odniosła się do śmierci najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego. Napisała, że "naród irański odzyskał nadzieję. Musimy zadbać o to, by przyszłość należała do niego i by to on ją kształtował", ale przestrzegła, że "obecna sytuacja niesie ze sobą realne ryzyko niestabilności, które może wpędzić region w spiralę przemocy".

Premier Włoch Giorgia Meloni w sobotnim oświadczeniu na X zapowiedziała współpracę z międzynarodowymi partnerami "w celu znalezienia rozwiązania sprzyjającego stabilności regionu" i wyraziła "wsparcie dla irańskiej ludności cywilnej, która w ostatnich tygodniach odważnie domagała się poszanowania swoich praw obywatelskich i politycznych".

W innym tonie wypowiedział się premier Hiszpanii Pedro Sanchez - potępił ataki USA i Izraela na Iran, nazywając je "eskalacją". Skrytykował także władze Iranu. "Nie możemy sobie pozwolić na kolejną długotrwałą i niszczycielską wojnę na Bliskim Wschodzie" - napisał.

Prezydent Karol Nawrocki napisał w poniedziałek na X, że "na naszych oczach upada groźny reżim irański, który dozbrajał Rosję w jej napaści na Ukrainę i zagrażał innym państwom na Bliskim Wschodzie". Premier Donald Tusk wcześniej informował o sytuacji Polaków na Bliskim Wschodzie.

Premier Australii Anthony Albanese przekazał na X, że jego kraj popiera "działania Stanów Zjednoczonych mające na celu zapobieżenie zdobyciu broni jądrowej przez Iran i powstrzymanie tego kraju przed dalszym zagrażaniem międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu". Takie samo przekonanie wyraził w oświadczeniu na X premier Kanady Mark Carney, zaznaczając, że "Islamska Republika Iranu jest głównym źródłem niestabilności i terroru na Bliskim Wschodzie".

Chiny, Rosja, Turcja, Indie - kogo "zasmuciła" śmierć Chameneiego

Do sytuacji na Bliskim Wschodzie i śmierci Chameneiego odniósł się w niedzielę w serwisie X prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan. "Zasmuciłem się, gdy dowiedziałem się o śmierci najwyższego przywódcy Iranu ajatollaha Alego Chameneiego, która nastąpiła na skutek ataków" - napisał. Dodał, że w imieniu Turcji składa kondolencje Irańczykom oraz podkreślił, że jego kraj będzie "kontynuować wysiłki" na rzecz "zakończenia trwającego w regionie konfliktu i ułatwienia powrotu do dyplomacji". W sobotę Erdogan oświadczył, że atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran narusza suwerenność tego kraju.

Głos zabrało także MSZ Chin i Rosji. Chiński szef dyplomacji Wang Yi rozmawiał na ten temat telefonicznie w niedzielę ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Siergiejem Ławrowem. Według relacji chińskiej państwowej agencji informacyjnej Xinhua Wang powiedział, że "rażące zabójstwo suwerennego przywódcy" i podżeganie do zmiany reżimu są "nieakceptowalne".

Rosyjskie MSZ, relacjonując przebieg rozmowy, przekazało, że obaj politycy potępili ataki, które "przeprowadzono pomimo otwartości Teheranu na dialog" oraz "podkreślili potrzebę politycznego i dyplomatycznego rozwiązania wszystkich kwestii dotyczących Iranu, w tym zapewnienia zgodnych z prawem interesów bezpieczeństwa wszystkich państw Zatoki Perskiej".

Jak poinformował Kreml, także Władimir Putin w niedzielę potępił zabicie Chameneiego. W notatce skierowanej do prezydenta Iranu Masuda Pezeszkiana nazwał to morderstwem "popełnionym z cynicznym naruszeniem wszelkich norm moralności ludzkiej i prawa międzynarodowego" oraz złożył kondolencje jego rodzinie oraz rządowi i narodowi irańskiemu. "W naszym kraju ajatollah Chamenei zostanie zapamiętany jako wybitny mąż stanu, który wniósł ogromny osobisty wkład w rozwój przyjaznych stosunków rosyjsko-irańskich" - ocenił.

Premier Indii Narendra Modi w poniedziałek skomentował, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest powodem do niepokoju, a jego kraj opowiada się za "pokojem i stabilnością" oraz "dialogiem i dyplomacją". W niedzielę, podczas rozmowy z prezydentem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, potępił atak Iranu na ten kraj.

Opracowała Paulina Borowska / az

Czytaj także: