Rosyjski generał: atak dronów na naszą bazę koordynował samolot USA

Świat

Rosyjska baza Hmejmim w Syrii. Nagranie archiwalnemil.ru
wideo 2/67

Próba ataku z użyciem małych samolotów bezzałogowych na rosyjską bazę Hmejmim w Syrii była koordynowana z amerykańskiego samolotu rozpoznawczego Poseidon-8 - oświadczył w czwartek wiceminister obrony Rosji generał Aleksandr Fomin. Do ataku tego miało dojść w styczniu.

Wiceminister powiedział o tym w Pekinie na konferencji na temat bezpieczeństwa.

Gen. Fomin oświadczył, że kiedy drony napotkały rosyjskie systemy walki radioelektronicznej, przeszły na tryb ręcznego sterowania. Takiego sterowania "nie prowadzi jakiś wieśniak, tylko normalny, wyposażony w nowoczesną technikę Poseidon-8, on przejął ręczne sterowanie", oświadczył generał.

"Masowy" atak dronów

Na początku roku resort obrony Rosji oznajmił, że w nocy z 5 na 6 stycznia doszło do próby ataku na bazę Hmejmim i morską bazę Tartus, "z masowym wykorzystaniem dronów". Resort podkreślił wtedy, że "terroryści" po raz pierwszy posłużyli się bezzałogowymi statkami latającymi uruchamianymi przy użyciu współczesnych technologii naprowadzania.

Ministerstwo podało wtedy, że rosyjskie jednostki walki radioelektronicznej przejęły kontrolę nad sześcioma z tych aparatów i w rezultacie trzy z nich wylądowały poza bazą, a trzy eksplodowały w zetknięciu z ziemią. Siedem zniszczono środkami obrony przeciwlotniczej.

Autor: mm/adso / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: US Navy

Tagi:
Raporty: