Świat

Nowy szef PE o Polsce: nie ma dowodów, nie ma sankcji

Świat

Antonio Tajani jest nowym szefem Parlamentu Europejskiego
Antonio Tajani jest nowym szefem Parlamentu EuropejskiegoTVN24 BiS
wideo 2/4

- Żadnych sankcji bez dowodów - powiedział nowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, pytany w Strasburgu, czy poprze sankcje wobec Polski. Nie chciał komentować, czy jego wybór skomplikuje sytuację szefa RE Donalda Tuska, którego kadencja kończy się za kilka tygodni.

- Chcę być jasno zrozumiany, zaczynałem jako prawnik. Żadnych sankcji bez dowodów. Trzeba szanować zasady wobec wszystkich państw członkowskich. Takie jest moje stanowisko - powiedział Tajani w rozmowie z polskimi dziennikarzami w Brukseli. - Nie ma dowodów, nie ma sankcji - dodał.

Chcę być jasno zrozumiany, zaczynałem jako prawnik. Żadnych sankcji bez dowodów. Trzeba szanować korzenie wszystkich państw członkowskich. Takie jest moje stanowisko Antonio Tajani

Jednak jeszcze w czasie środowej debaty kandydatów na szefów PE Tajani unikał jednoznacznej odpowiedzi na pytanie o sankcje wobec Polski. - To poważny problem, a nie gra, w której można odpowiedzieć tak lub nie. Jeśli podejmowane są decyzje łamiące reguły, to tak (dla sankcji - red.) - mówił wtedy.

Parlament Europejski ma jednak małe uprawnienia ws. ewentualnych sankcji dla Polski. Nałożenie sankcji na kraj UE za łamanie zasad rządów prawa, w tym zawieszenie prawa głosu takiego kraju, umożliwia artykuł 7 unijnego traktatu. Decyzja taka byłaby jednak ostatecznością i wymagałaby jednomyślnego uznania przez przywódców państw unijnych (bez kraju, którego dotyczy problem), że zasady praworządności są naruszane.

O uruchomienie artykułu 7 może wystąpić Komisja Europejska albo Parlament Europejski, ale decyzja należy do rządów państw UE.

Procedura ochrony państwa prawa w Unii Europejskiej europa.eu

"Będę neutralny"

Rozmowę z Tajanim przeprowadzono jeszcze przed finałowym głosowaniem w PE, w którym wybrano go na szefa PE. Chadek z Włoch na czele europarlamentu może oznaczać, że utrudnione może być pozostanie na stanowisku szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska, którego kadencja upływa za kilka tygodni.

Tajani nie chciał tego zagadnienia komentować. - Jest porozumienie [pomiędzy chadekami i socjalistami ws. podziału najważniejszych stanowisk w UE - red.], ale to nie moja sprawa - oświadczył. Podkreślił, że występuje teraz w innej roli - nie jest przedstawicielem włoskiej partii, ani premierem swojego kraju, dlatego nie będzie spekulował na temat przyszłości Tuska.

Tajani w rozmowie z dziennikarzami zapewnił, że jako szef PE będzie neutralny. - Będę przewodniczącym każdego członka parlamentu, będę przewodniczącym każdej grupy [parlamentarnej - red.]. Moją agendą jest agenda parlament - oświadczył.

Podkreślił, że chce być "dobrym przewodniczącym silnego Parlamentu", który ma być bliższy obywatelom.

Tajani za Schulza

Antonio Tajani w głosowaniu pokonał innego Włocha - socjalistę Gianniego Pittellę. Wybory szefa PE mogą, ale nie muszą, skomplikować brukselską układankę - Tajani na czele europarlamentu może oznaczać, że utrudnione może być pozostanie na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, również chadeka.

Tajani zastąpi na stanowisku niemieckiego socjalistę Martina Schulza, który kierował pracami PE przez ostatnie pięć lat. Schulz wraca do niemieckiej polityki.

Kim jest Tajani?

Pochodzący z Rzymu konserwatywny polityk ukończył prawo na Uniwersytecie Sapienza w tym mieście. W młodości służył we włoskich siłach obrony przeciwlotniczej jako operator radaru. Pracował jako dziennikarz; był prezenterem programu informacyjnego w radiu RAI oraz szefem rzymskiej redakcji gazety "Il Giornale". Jako jej specjalny wysłannik pisał korespondencje z Libanu, Związku Radzieckiego i Somalii.

Karierę polityczną zaczynał w młodzieżówce partii monarchistycznej. W 1994 r. został jednym z członków założycieli ugrupowania Forza Italia Silvio Berlusconiego. W pierwszym rządzie Berlusconiego, w latach 1994-1995, był jego rzecznikiem prasowym.

Również w 1994 r. po raz pierwszy Tajani został wybrany do Parlamentu Europejskiego i utrzymał swój mandat w kolejnych wyborach w 1999 i w 2004 roku. W polityce krajowej nie wiodło mu się równie dobrze. W 1996 nie dostał się do włoskiego parlamentu, a w 2001 r. przegrał w wyborach burmistrza Rzymu. Gdy wiosną w 2008 r. we Włoszech ponownie do władzy doszedł Silvio Berlusconi, eurodeputowany Tajani został nominowany przez włoski rząd do Komisji Europejskiej. Zastąpił w niej Franco Frattiniego, który z kolei został nowym ministrem spraw zagranicznych. Tajani objął tekę związaną z transportem. Zasiadł również w drugiej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Portugalczyka Jose Barroso, która rozpoczęła prace w 2009 r. Został jednym z wiceprzewodniczących i odpowiadał za sprawy przemysłu i przedsiębiorczości. W październiku 2012 r., gdy UE wciąż zmagała się ze skutkami kryzysu finansowego i gospodarczego, Tajani rozpoczął kampanię na rzecz reindustrializacji. Argumentował, że zwiększenie produkcji przemysłowej w UE jest sposobem na wyjście z kryzysu. Strategia KE zakładała zwiększenie udziału przemysłu w PKB Unii z 15,6 proc. do 20 proc. w 2020 r.

Jeszcze przed zakończeniem kadencji KE w 2014 r. Tajani przestał być komisarzem, bo ponownie wystartował w wyborach do europarlamentu i w lipcu 2014 r. przyjął mandat europosła. Został jednym z wiceprzewodniczących PE. Ogłosił on też wówczas, że w obliczu kryzysu i trudnej sytuacji wielu mieszkańców UE zrzekł się wysokiej odprawy, która przysługiwała mu przez trzy lata po odejściu z Komisji. W grudniu ubiegłego roku Tajani był jednym z czterech kandydatów na nowego szefa PE, którzy wystartowali w prawyborach we frakcji chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej. Uzyskał zdecydowanie największe poparcie już w pierwszej rundzie, co skłoniło pozostałych kandydatów do wycofania się z wyborów i dało mu zwycięstwo. Według nieoficjalnych informacji uzyskał on poparcie przede wszystkim europosłów z południa UE.

Wybory szefa PE mogą skomplikować brukselską układankę - jeśli na czele europarlamentu stanie Tajani, utrudnione może być pozostanie na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska, również chadeka. "Polska i Świat" z 16 stycznia

Europejskie puzzle
Europejskie puzzletvn24

Autor: kb, pk\mtom / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 BiS

Tagi:
Raporty: