Mauricio Macri, pierwszy od przeszło pół wieku prezydent Argentyny niewywodzący się z tradycji peronizmu, wybrany blisko trzypunktową przewagą głosów, oświadczył, że "nadeszły czasy dialogu" i wezwał Argentyńczyków, aby "nauczyli się sztuki porozumienia". Jego zwycięstwo poprzednia prezydent Cristina de Fernandez Kirchner nazwała "czymś podobnym do zamachu stanu".

"Jesteśmy zdolni do obrony naszej ojczyzny za pomocą potęgi bomb nuklearnych i termojądrowych", oznajmił północnokoreański przywódca Kim Dzong Un. Bomby termojądrowe są wielokrotnie silniejsze od tradycyjnych ładunków atomowych, ale przechwałki dyktatora nie zostały oficjalnie potwierdzone. - Informacje, jakimi dysponują USA, pozwalają poważnie wątpić w deklaracje przywódcy Korei Północnej - oświadczył rzecznik Białego Domu Josh Earnest.

Premier Włoch Matteo Renzi podczas międzynarodowej konferencji na temat sytuacji w basenie Morza Śródziemnego w Rzymie mówił, że UE, rozszerzając się na wschód, zaniedbała ten region. Zarzucił grupie państw Unii, że zapomniały o kryzysie migracyjnym.

Przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz po raz kolejny ostro skrytykował kraje UE odmawiające przyjęcia uchodźców. Ostrzegł, że brak solidarności może mieć wpływ na podział pieniędzy w UE. - Przy podziale środków finansowych musimy umieścić politykę uchodźczą tak wysoko na liście priorytetów, jak postulat nowego polskiego rządu dotyczący wyższych subwencji dla polskich rolników - przekonywał.

Komisja Europejska rozpoczęła w czwartek postępowanie wobec Grecji, Włoch i Chorwacji, nakazując im pobieranie odcisków palców od osób ubiegających się o azyl. Odrębne postępowanie KE wszczęła wobec Węgier, kwestionując przyjęte niedawno przez ten kraj restrykcyjne przepisy azylowe, m.in. kary więzienia dla osób nielegalnie przekraczających granicę.