Źródło zdj. gł.: sxc.hu
36-letni Leonardo Perez, bo o nim mowa, przyznał się do kradzieży ośmiu złotych zegarków rolex, o wartości 50 tys. dolarów każdy, w ciągu zaledwie czterech miesięcy 2007 roku. Co ciekawe, dopuścił się przestępstw tuż po wyjściu z więzienia za... kradzieże rolexów w innej części Florydy.
Mieszkaniec Miami jest takim miłośnikiem luksusowych zegarków, że na przedramieniu wytatuował sobie logo szwajcarskiej firmy.
Perez wyszukiwał swoje ofiary na zakupach, śledził do domu, po czym terroryzował bronią palną. Śledczy twierdzą, że zegarek na nadgarstku swojej przyszłej ofiary był w stanie dojrzeć nawet z przeciwnej strony ulicy - informuje lokalna gazeta "Orlando Sentinel".
Źródło: PAP