Sylwetki Barbie i Kena pod lupą. Odkryto pewną zmianę

barbie ken lalka lalki AdobeStock_447478352_Editorial_Use_Only
Rośnie liczba osób chorujących na anoreksję
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Adobe Stock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Barbie i Ken przeszli wyraźną metamorfozę. Choć nadal prezentują wyjątkowo szczupłe sylwetki, proporcje ich ciał są dziś znacznie bliższe ludzkim niż w przypadku wcześniejszych modeli - wykazało badanie naukowców z University of New South Wales i University of Adelaide, opublikowane w czasopiśmie "PLOS One". Największe zmiany dotyczą stosunku obwodu talii do bioder oraz klatki piersiowej do talii.
O czym piszemy w tym artykule?
  • Badacze powtórzyli badanie sprzed 30 lat. Co wykazały ich obserwacje kiedyś, a co dziś?
  • Która wersja Barbie jest najbliższa przeciętnej kobiecej sylwetce?
  • Zdaniem autorów badania, zmiany w wyglądzie lalek pokazują, jak zmieniło się społeczne podejście do różnorodności ciał.
  • Oprócz klasycznych lalek na rynku pojawiły się modele uwzględniające różne doświadczenia zdrowotne. Jakie?

Lalki Barbie i Ken od lat są krytykowane za nierealistyczne proporcje ciała, które mogą wpływać na sposób, w jaki dzieci, szczególnie dziewczynki, postrzegają własny wygląd. Naukowcy z University of New South Wales i University of Adelaide sprawdzili, jak sylwetki współczesnych lalek mają się do wymiarów młodych dorosłych kobiet i mężczyzn.

Klasyczne lalki dalekie od rzeczywistości

Badacze przeanalizowali cztery modele Barbie z serii "Fashionistas", wprowadzonej w 2016 roku, czyli Standard, Curvy, Tall i Petite oraz nowego Kena Malibu. W ten sposób powtórzyli badanie sprzed 30 lat, które wykazało znaczne różnice między budową popularnych lalek a rzeczywistymi proporcjami ludzkiego ciała.

Ówczesne analizy pokazały, że sylwetkę odpowiadającą klasycznej Barbie mogłaby mieć mniej niż jedna na 100 tysięcy kobiet. Ken był bliższy rzeczywistości - podobną budowę miał mniej więcej jeden na 50 mężczyzn.

Szczególnie nierealistyczna była szczupłość lalek. Stosunek obwodu talii do wzrostu Barbie okazał się tak skrajny, że podobny wynik mogłaby osiągnąć mniej niż jedna na 10 mln osób.

Współczesne modele mają bardziej realistyczne proporcje

Australijscy naukowcy - prof. Sara Grafenauer, prof. Belinda Durey i prof. Kevin Norton - zmierzyli m.in. obwody szyi, klatki piersiowej, talii, bioder, ud, łydek i ramion nowych lalek. Następnie przeskalowali ich wymiary do wzrostu około 170 cm i porównali wyniki z danymi dotyczącymi kobiet i mężczyzn w wieku od 18 do 35 lat.

Okazało się, że wszystkie cztery współczesne modele Barbie są pod względem większości badanych cech bliższe rzeczywistym kobietom niż klasyczna lalka. Mają bardziej realistyczne obwody oraz proporcje ciała, szczególnie stosunek talii do bioder i klatki piersiowej do talii.

Spośród analizowanych modeli najbliższa przeciętnej kobiecej sylwetce była Barbie Curvy. Także nowy Ken okazał się bardziej podobny do przeciętnego mężczyzny niż jego wcześniejsza wersja.

Nadal wyjątkowo szczupłe

Naukowcy zaznaczyli jednak, że nie oznacza to, iż obecne lalki mają przeciętną kobiecą sylwetkę. Pod względem stosunku obwodu talii do wzrostu nadal są wyjątkowo szczupłe, bo podobną wartość notuje się u mniej więcej jednej osoby na tysiąc.

- Nasze badanie wykazało, że ciała Barbie i Kena stały się znacznie bardziej realistyczne i niektóre ich wymiary mieszczą się w obecnej normie, choć nadal pozostają poniżej typowej średniej - powiedziała główna autorka badania prof. Sara Grafenauer.

Jej zdaniem ma to znaczenie, ponieważ, jak pokazują badania, nierealistyczne wzorce wyglądu mogą wpływać na samoocenę, oczekiwania dotyczące własnej sylwetki, a nawet zachowania związane ze zdrowiem, szczególnie u dzieci i nastolatków.

Wąska talia Kena

W ciągu ostatnich 30 lat zmienił się również Ken. Aż 90 procent jego wymiarów jest dziś bliższych przeciętnej sylwetce mężczyzny.

Gorzej wypadło porównanie samych proporcji. Stosunkowo realistyczny okazał się jedynie stosunek obwodu klatki piersiowej do bioder. Główną różnicą pozostaje bardzo wąska talia Kena, przez którą jego proporcje nadal wyraźnie odbiegają od tych typowych dla 95 procent młodych mężczyzn.

Ich kształty i proporcje mają znaczenie

Współautor publikacji prof. Kevin Norton ocenił, że zmiany w wyglądzie lalek pokazują, iż zmieniło się społeczne podejście do różnorodności ciał. W jego opinii bardziej realistyczny wygląd Barbie i Kena powinien uspokoić pracowników ochrony zdrowia i rodziców wybierających te lalki.

- Są one przedstawiane dzieciom jako wzory do naśladowania, więc logiczne jest, że ich kształty i proporcje mają znaczenie dla tych, którzy się nimi bawią - powiedział.

Autorzy podkreślają, że nowe typy sylwetek są krokiem w dobrym kierunku, jednak wygląd lalek powinien być nadal różnicowany i oceniany na podstawie dokładnych pomiarów. Ich zdaniem potrzebna jest również dyskusja o tym, jak budowa, makijaż i ubiór zabawek wpływają na postrzeganie ciała przez dzieci. Przyszłe badania powinny więc obejmować psychologiczne i rozwojowe konsekwencje projektowania lalek oraz wskazywać rozwiązania sprzyjające zdrowemu podejściu do masy i kształtu ciała.

Barbie z cukrzycą typu 1

Dążenie do większej różnorodności nie ogranicza się jednak wyłącznie do kształtów i proporcji ciała. Producent lalek coraz częściej uwzględnia także doświadczenia zdrowotne dzieci, czego przykładem jest zaprezentowana w 2025 roku Barbie z cukrzycą typu 1.

W 2025 roku pisaliśmy w tvn24.pl o wprowadzeniu na rynek Barbie z cukrzycą typu 1. Lalka, stworzona we współpracy z globalną organizacją prowadzącą badania i działania na rzecz osób z tą chorobą, została wyposażona w system ciągłego monitorowania glikemii (CGM) oraz pompę insulinową z wkłuciem do brzucha. Umieszczony na ramieniu sensor ma kształt serca w charakterystycznym dla Barbie odcieniu różu, a wyniki pomiarów lalka może odczytywać na telefonie. W zestawie znalazła się także torebka na coś słodkiego na wypadek spadku poziomu cukru. Dzięki konsultacjom z ekspertami zadbano również o garderobę: bluzkę i dopasowaną spódnicę zdobią błękitne grochy nawiązujące do błękitnego koła, będącego symbolem cukrzycy.

- To naprawdę idealne odwzorowanie osoby z cukrzycą typu 1 - mówiła w rozmowie z tvn24.pl Maja Makowska, znana jako "Sugar Woman", polska ambasadorka lalki, edukatorka diabetologiczna i sportsmenka, która ma na koncie między innymi ukończenie podwójnego Ironmana. - Jako dziecko, kiedy dostałam diagnozę, nawet nie pomyślałabym, że postrzeganie cukrzycy w społeczeństwie tak bardzo się zmieni - podkreślała.

Wcześniej producent Barbie wprowadził do sprzedaży lalkę z zespołem Downa, mając nadzieję, że pozwoli ona "zobaczyć w Barbie siebie" większej liczbie dzieci. Twarzą kampanii promocyjnej zabawki została modelka Ellie Goldstein. Rok później kolekcja firmy Mattel poszerzyła się o niewidomą Barbie. W ramach kolekcji Fashionistas dostępne są też lalki: niesłysząca, z protezą nogi i poruszająca się na wózku.

Od premiery Barbie w 1959 roku sprzedano ponad miliard lalek na całym świecie.

Źródło: tvn24.pl, PAP
Czytaj także: