"Tak się kończą głupie rzeczy". Odebrał mandat na pięć tysięcy

Policja zatrzymała mężczyznę na hulajnodze
Uciekał przed policją na hulajnodze
Źródło wideo: Policja Podkarpacka
Źródło zdj. gł.: Podkarpacka policja
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Mężczyzna na hulajnodze zignorował policjanta i zaczął uciekać ścieżką między pieszymi. Pościg zakończył się, gdy stracił równowagę i się wywrócił. Został ukarany mandatem w wysokości pięciu tysięcy złotych. 

Policjanci z rzeszowskiej drogówki w niedzielę w Alei Powstańców Warszawy zauważyli mężczyznę, który wjechał hulajnogą na przejazd dla rowerów mimo czerwonego światła.

"Jeden z funkcjonariuszy wydał mu polecenie do zatrzymania się. Mężczyzna je zignorował, skręcił i wjechał na ścieżkę biegnącą wzdłuż bulwarów nad Wisłokiem. Zaczął ucieczkę. Policjanci włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe i pojechali za nim" - podaje policja.

Pięć tysięcy mandatu

40-latek uciekał, jadąc między pieszymi, a policjanci gonili go na motocyklach. W pewnym momencie mężczyzna stracił panowanie nad hulajnogą i wywrócił się.

Policja zatrzymała mężczyznę na hulajnodze
Policja zatrzymała mężczyznę na hulajnodze
Źródło zdjęcia: Podkarpacka policja

Pytany przez patrol, dlaczego uciekał odparł, że to "błąd, głupota, jego wina". Przeprosił też za swoje zachowanie.

40-latek został ukarany mandatem w wysokości pięciu tysięcy złotych.

Na nagraniu opublikowanym przez policję widać część pościgu oraz moment, w którym po zatrzymaniu hulajnogisty do patrolu podchodzi kobieta gratulująca policjantom akcji.

Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad nowelizacją ustawy w sprawie hulajnóg i rowerów elektrycznych
Źródło: TVN24
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: