40-letni mieszkaniec powiatu ropczyckiego (Podkarpackie) zadzwonił we wtorkowe popołudnie na policję i stwierdził, że w domu jest włamywacz.
Gdy policjanci dotarli na miejsce, okazało się, że mężczyzna przyszedł do swojego kolegi i usłyszał huk w pokoju.
Nie włamywacz, a domownik
- Kolega wyszedł akurat do sklepu, 40-latek był przekonany, że w domu jest włamywacz. Jak się okazało, w domu znajdował się 91-letni domownik, który najprawdopodobniej upuścił garnek - mówi młodszy aspirant Agnieszka Olszowy-Szydło z Komendy Powiatowej Policji w Ropczycach.
Po wylegitymowaniu 40-latka okazało się, że mężczyzna był poszukiwany przez Prokuraturę Rejonową w Rzeszowie, do ustalenia miejsca pobytu i przymusowego doprowadzenia do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
- Chodziło o przeprowadzenie z nim czynności - zaznacza Olszowy-Szydło.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock