32 płody zakopane na posesji. Patomorfolożka z zarzutami

Działania policji na posesji w Lutoryżu
Prokurator przesłuchał podejrzaną i postawił zarzuty
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Darek Delmanowicz
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie ludzkich płodów zakopanych na terenie posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem. Znaleziono ich już 32, na miejscu wciąż pracują śledczy. W sobotę zarzuty usłyszała patomorfolożka. Do sądu trafił wniosek o jej tymczasowe aresztowanie.

Na posesji o powierzchni około 500 metrów kwadratowych znaleziono dotychczas 32 ludzkie płody, a także liczne odpady medyczne, w tym płytki mikroskopowe i zniszczoną dokumentację medyczną.

Posesja wciąż jest przeszukiwana. W działaniach biorą udział biegli z georadarem oraz policyjny pies wyszkolony do odnajdywania zwłok. Wskazywał wcześniej miejsca, w których znajdowały się płody. Śledczy sprawdzili również sąsiednie działki, jednak tam nie natrafiono na żadne szczątki. Prokuratura nie wyklucza jednak, że liczba znalezisk może wzrosnąć.

- Prace mogą potrwać co najmniej do początku przyszłego tygodnia. Znalezione szczątki zostaną przebadane przez biegłych z prosektorium. Eksperci spróbują ustalić wiek płodów oraz to, jak długo znajdowały się w ziemi - poinformował prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Działania policji na posesji w Lutoryżu
Działania policji na posesji w Lutoryżu
Źródło zdjęcia: PAP/Darek Delmanowicz

Patomorfolożka usłyszała zarzuty

W związku ze sprawą zatrzymano byłą właścicielkę posesji, która jest patomorfolożką. Według ustaleń prokuratury, kobieta pracowała w kilku szpitalach w Rzeszowie, a ostatnio była zatrudniona w placówce w Zamościu. Została zatrzymana w drodze do pracy.

W sobotę rano źle się poczuła i trafiła do szpitala. Po południu jej stan poprawił się na tyle, że prokurator rozpoczął przesłuchanie. - Patomorfolog Magdalena H., była właścicielka działki w Lutoryżu, na której znaleziono ludzkie szczątki, została doprowadzono do prokuratury, gdzie rozpoczęło się jej przesłuchanie - poinformował w sobotę po 13 prokurator Krzysztof Ciechanowski z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.

Przesłuchanie zakończyło się po godzinie 15.

Zatrzymana zeznała, że sama zakopała płody
Źródło: TVN24

- Podejrzana złożyła wyjaśnienia. Mogę przekazać, że z treści złożonych wyjaśnień wynika, iż wskazała, że sama przewiozła i zakopała na posesji płody ludzkie, jak również inne odpady medyczne - przekazał prokurator Krzysztof Ciechanowski. Dodał, że bardziej szczegółowych informacji w sprawie złożonych wyjaśnień nie może ujawnić z uwagi na dobro prowadzonego postępowania i konieczność weryfikacji złożonych wyjaśnień.

- Podejrzana usłyszała zarzuty dotyczące zbezczeszczenie zwłok oraz porzucenie niebezpiecznych odpadów w miejscu do tego niedozwolonym. Jak już wcześniej wspominałem, przestępstwa te są w biegu kumulatywnym i zagrożone są karą do 12 lat pozbawienia wolności - zaznaczył prokurator Ciechanowski.

Kobieta do czasu ustanowienia obrońcy nie zamierza określić, czy przyznaje się do zarzucanych jej czynów.

- Z uwagi na zaplanowane kolejne czynności z jej udziałem, zostanie jej wyznaczony obrońca z urzędu. Prokurator zdecydował dziś o skierowaniu wniosku do Sądu Rejonowego w Rzeszowie o zastosowanie wobec zatrzymanej tymczasowego aresztowania - dodał Krzysztof Ciechanowski.

Działania policji na posesji w Lutoryżu
Działania policji na posesji w Lutoryżu
Źródło zdjęcia: PAP/Darek Delmanowicz

Wiele pytań bez odpowiedzi

Śledztwo znajduje się na wczesnym etapie. Prokuratura ustala, czy zatrzymana działała sama, czy miała wspólników. Sprawdzane jest także, skąd pochodziły szczątki oraz odpady medyczne. Prokurator wyjaśnia też, dlaczego materiały nie zostały zutylizowane zgodnie z obowiązującymi procedurami. Trwają przesłuchania świadków, w tym sąsiadów.

Prokurator odpowiadając na pytania dziennikarzy podkreślił, że analizowanych jest kilka wersji wydarzeń. Zastrzegł jednak, że nie może powiedzieć, jakie.

Zakopane w różnych miejscach na posesji

Odkrycia dokonał operator koparki, zatrudniony przez obecnych właścicieli do prac ziemnych. Jak informuje prokuratura, szczątki i odpady były zakopywane w różnych miejscach na posesji, na głębokości od 1,2 do 1,6 metra.

Obecni właściciele posesji mogą korzystać z domu. Ograniczono jedynie dostęp do miejsc, gdzie na zlecenie prokuratury prowadzone są przeszukania.

Działania policji na posesji w Lutoryżu
Działania policji na posesji w Lutoryżu
Źródło zdjęcia: PAP/Darek Delmanowicz
Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: