Dziadek z wnuczką zginęli na przejeździe kolejowym. Koniec śledztwa

Tragiczny wypadek w Horzelowie. Nie żyje 85-latek i jego 11-letnia wnuczka
Dziadek z wnuczką potrąceni na torach. Nie żyją
Źródło: TVN24
Koniec śledztwa w sprawie wypadku na przejeździe kolejowym w Chorzelowie, gdzie zginął 85-letni mężczyzna i jego 11-letnia wnuczka. Z ustaleń śledczych wynika, że kierujący szynobusem nie zawinił, a przyczyną tragedii była nieuwaga pieszych.

Jak przekazała nam Jadwiga Stypa‑Skowrońska, prokurator rejonowa w Mielcu, śledztwo zakończyło się postanowieniem o umorzeniu na podstawie artykułu 17 paragraf 1 kodeksu postępowania karnego - z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego.

Śledztwo toczyło się z artykułu 177 par. 2 Kodeksu karnego, który dotyczy spowodowania wypadku kolejowego ze skutkiem śmiertelnym.

- Bezpośrednią przyczyną wypadku było niedostateczne upewnienie się przez mężczyznę i dziecko, czy do przejazdu nie zbliża się pociąg - powiedziała nam prokurator.

Jak dodała, kierowca szynobusu jechał prawidłowo, z prawidłową prędkością, a maszyna była sprawna. Kierowca - jak wynika z opinii biegłych, którzy badali pobraną od niego krew, nie był pod wpływem alkoholu, ani innych środków odurzających czy psychoaktywnych.

Dziadek z wnuczką zginęli na miejscu
Dziadek z wnuczką zginęli na miejscu
Źródło: KPP w Mielcu

Komisja: kierowca nie zawinił

Eksperci Komisji Badania Wypadków Kolejowych, którzy badali okoliczności zdarzenia, nie stwierdzili winy kierującego szynobusem. Wcześniej śledczy informowali, że pociąg jechał z przepisową prędkością, która w miejscu, gdzie doszło do tragicznego zdarzenia, wynosi 120 kilometrów na godzinę. Wejście na przejazd kolejowy, na którym zginęli dziadek z wnuczką, zabezpieczają barierki. Ustawiono je w taki sposób, by piesi musieli obejrzeć się w obie strony torów przed przejściem.

Miejsce, w którym doszło do tragicznego wypadku
Miejsce, w którym doszło do tragicznego wypadku
Źródło: KPP w Mielcu

85-latek i jego 11-letnia wnuczka dobrze znali to miejsce. Śledczy ustalili, że mężczyzna odbierał wnuczkę ze szkoły i razem pokonywali trasę, gdzie doszło do wypadku.

Jak ustalili śledczy, około 50 metrów przed przejazdem kolejowym znajduje się zakręt. W dniu tragedii było chłodno, pochmurno i padał deszcz.

Dziadek z wnuczką zginęli potrąceni na torach
Dziadek z wnuczką zginęli potrąceni na torach
Źródło: KPP w Mielcu

Dziadek z wnuczką zginęli na przejeździe kolejowym

Do wypadku doszło we wtorek, 30 września po godzinie 16, w miejscowości Chorzelów w powiecie mieleckim na Podkarpaciu. Policję o zdarzeniu poinformowali świadkowie. Szynobus relacji Dębica - Padew Narodowa, na wysokości stacji Chorzelów 1, potrącił 85-letniego mężczyznę i jego 11-letnią wnuczkę, którzy przechodzili przez przejście kolejowe. Niestety, życia mężczyzny i dziecka nie udało się uratować.

Pociągiem podróżowało 11 pasażerów oraz pracownicy - konduktor, maszynista i kierownik. Nikt nie odniósł obrażeń.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: