Środa, 29.06
Część w środę przedstawionej "Białej Księgi" poseł PO Adam Szejnfeld każe nie traktować poważnie i nazywa ją "quasi-raportem". - Nie jest wart żadnych komentarzy - mówił w "Rozmowie Rymanowskiego" TVN24. Oponował Jerzy Polaczek z PiS, który pracę przedstawicieli swojego ugrupowania nazwał "pierwszym, uporządkowanym zestawem dokumentów". - Odnosi się do największego prawno-międzynarodowego skandalu - stwierdził poseł PiS.