Wizyta meksykańskiego trzymasztowca, który zawinął do portu w Gdyni, zapamiętana zostanie zapewne z zupełnie innego powodu niż jego wygląd. Warto jednak jemu się przyjrzeć, bo uznawany jest za jeden z najpiękniejszych żaglowców na świecie. Imię dostał po azteckim władcy, co w języku meksykańskich Indian brzmi "spadający orzeł". U nas pojawił się już po raz drugi.
Źródło: tvn24